Czas zmian jest bliski: SWEX + WFRP
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/25/2009 07:17:00 AM
Otrzymałem w tamtym tygodniu permisję od Randy Mosiondz'a, na wykorzystanie jego tekstów dotyczących nieoficjalnej konwersji Warhammer Fantasy Role Playing i Savage Worlds Explorers Edition i ich opublikowanie na moim blogu po polsku.Sądzę, że dzięki temu zabiegowi w końcu da się pograć na jakichś w miarę logicznych zasadach w Starym Świecie. Tak na marginesie, podziwiam wszystkich fanów Warhammera PL i pierwszej edycji i tej drugiej, którzy przez tyle lat grali na tak kiepsko skrojonej mechanice. Miłośnicy bólu.
Mechanika Savage Worlds (eng.) nie dość, że jest o niebo lepsza to kosztuje 9.99$, a u nas jest dostępna w polskojęzycznej wersji demo o nazwie Jazda Próbna 5.0 PL.
Czas zmian jest bliski Njawr Lzimbar Tzeentch!
Tym samym wczoraj odbyła się uroczysta gala przekazania mi przez samego siebie stanowiska sobie: Non Official Chief Team Translators na South i North Poland & Sky & ParaMounth & Sea Żywieckie!
Poniżej karta postaci w wersji beta do Savage Warhammer
PS. Przyglądajcie się uważnie Hipotetyczni Czytelnicy blogowi Dice Monkey, o ile lubicie klimaty Twilight, tam z kolei sa info dotyczące Savage TwilightPSS. Ankieta retoryczna skończyła się wczoraj, a oto jej wyniki. Co prawda nie przygotowałem przez te dwa tygodnie jeszcze nic, ale w najbliższym czasie postaram się to naprawić.
Rusza Origin 2009 + generator eventów konwetowych
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/24/2009 07:02:00 AM
Dziś w Columbus, Ohio ruszył Origin - jedna z największych imprez powiązanych z grami ! Impreza potrwa do 28 czerwca, swoje towary zaprezentuje na niej ponad 170 wystawców. Przyznane po raz 35 zostaną niezwykle istotne dla branży nagrody Origin - pełna lista nominowanych znajduje się w tym miejscu.O tym że na wydawaniu gier się nie znam pisałem wczoraj, o zachwycie nad imprezą, na której jest 4333 różnych wydarzeń powiązanych z grami, też już pisałem (52 strony PDF z samymi imprezami dotyczącymi RPG (wyłączając LARPy, karcianki itp.). Jestem pod wrażeniem skonstruowania samej promocji Origina. To niesamowite, jak organizatorzy za sprawą "łatwo konfigurowalnych" platform społecznościowych docierają do potencjalnych uczestników (nawet tych niezainteresowanych), miedzy innymi: google groups, Facebook, My Space. Są mapy googlowe i te zwykłe drogi dostania się na tą imprezę. Są pobliskie parkingi, hotele etc., są też wymienione atrakcje dla osób, które nie zainteresują się uczestnictwem w tej olbrzymiej ilości imprez, czyli: golf, parki wodne, muzeum, itp.
Są te zwykłe eventy i te specjalne jak np. Christian Worship Service, Mensa Test, Family Activities (np. malowanie miniaturek dla dzieciaków 5-12)...
Reasumując.
Nie bywam na konwentach, czytywałem tylko arty - poradniki jak zorganizować konwent w swoim mieście, bądź relacje z nich. Znam opinię osób, które bywały, bywają na polskich imprezach "okołofantastycznych".
Jeśli chciałoby się poszukać inspiracji do zrobienia eventu na jakimś konwencie powiązanym z grami, sądzę że trzeba się wyzbyć tego co pokutuje od lat (gamesroom, prelka, spotkanie z Ałtorem Kicha RPG, pijatyka), a przejrzeć właśnie stronę internetową Origina. I wylosować kością czterytsiącesrzystattrzydzieścitrzyścienną (d4333) wydarzenie, które chcielibyśmy zrobić. To doskonały generator eventów konwentowych, w tym tych niespotykanych dotychczas w Polsce w ogóle.
A zapomniałem.
Jest także i strona internetowa: www.originsgamefair.com
Smithee Awards XVIII: Full Groan
A's for the Aliens' world-wrecking plans;
B is for Bigfoot, who drags folks from vans;
Our friend Chupacabra will wrestle some goats;
While Demons and Devils are ripping out throats;
E is for Emperors, Evil or otherwise;
And F stands for Frankenstein, Drac, and those other guys;
Goblins,Ghosts, Gremlins, Godzilla and Gamera;
H is for Hellspawn that drool on the camera;
I is for Incubus,"starring" Bill Shatner;
And each Japanese Monster's a Tokyo-flattener;
There's Killer Kung Fu Masters, centuries old;
L's for the Leprechaun, lusting for gold;
M, for the Monster that's pregnant and spawns;
N's for the Ninjas who hide in our lawns;
Oh! Why did that Octopus have to explode?!
And are Psychos at every camp, campus, and road?
Q is for witch Queens with mystical powers;
R is for R-Rated Robots in showers;
S is for Satan (who wins in the end);
T's for the Troll who's that kid's "bestest friend;
Undead plots unexplainably vague;
Like the Virus that started that Vampire plague;
Witches and Werewolves all love their full moons;
X is for Xenomorphs (shapeshifting goons);
Y is for Yeti, a cousin of Sasquatch;
And Z? Why, it's Zombies! But you don't have to ask - Watch!
PS. To pisałem ja Jarząbek. Nie bywający na konwentach.A's for the Aliens' world-wrecking plans;
B is for Bigfoot, who drags folks from vans;
Our friend Chupacabra will wrestle some goats;
While Demons and Devils are ripping out throats;
E is for Emperors, Evil or otherwise;
And F stands for Frankenstein, Drac, and those other guys;
Goblins,Ghosts, Gremlins, Godzilla and Gamera;
H is for Hellspawn that drool on the camera;
I is for Incubus,"starring" Bill Shatner;
And each Japanese Monster's a Tokyo-flattener;
There's Killer Kung Fu Masters, centuries old;
L's for the Leprechaun, lusting for gold;
M, for the Monster that's pregnant and spawns;
N's for the Ninjas who hide in our lawns;
Oh! Why did that Octopus have to explode?!
And are Psychos at every camp, campus, and road?
Q is for witch Queens with mystical powers;
R is for R-Rated Robots in showers;
S is for Satan (who wins in the end);
T's for the Troll who's that kid's "bestest friend;
Undead plots unexplainably vague;
Like the Virus that started that Vampire plague;
Witches and Werewolves all love their full moons;
X is for Xenomorphs (shapeshifting goons);
Y is for Yeti, a cousin of Sasquatch;
And Z? Why, it's Zombies! But you don't have to ask - Watch!
PSS. D.I.Y. Lucjuszu! Trzymam Cię za słowo z ConFuzją za 2 lata, tak samo jak z zero siódemką jeśli nie wydacie w ciągu 6 dni Wolsunga.
Cyberpunk 2020 is dead, czyli wsparcie korporacji
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/23/2009 07:43:00 PM
Za sprawą RPG Bloggers (jak zwykle) natknąłem się na świetny film w konwencji cyberpunkowej, a idąc dalej po linkach trafiłem na surrealistyczny BugZ. Co takiego urzekającego jest w 14 sec? Nie wiem. Nie znam się aż tak dobrze na filmach, jednak w moim mniemaniu jest w nim coś na miarę „Hunter of the Gollum”. Choć może brak mu takiej reklamy jaką zapewnia słowo Tolkien, czy Władca Pieścieni. Więcej ma podobieństw z grą fabularną CP 2020, niż mniej. Obydwa filmy, obejrzałem nawet nie wiedząc, kiedy upłynęło kilkadziesiąt minut.
Drugi surrealistyczny BugZ jest równie ciekawy co ten pierwszy. Efekty specjalne nie są pokroju, tych które znajdziemy u Bagińskiego, ale robactwo jest już nakedlunchowe, a węgierski język (eng. subs) dodaje jeszcze większego odrealnienia.
Uwaga! Mięsa jest tam dużo, więc Hipotetyczny Czytelnik może nie być zadowolony z powolnego odrąbywania pokarmu (rączki) młotem (od lat 35).
Po obejrzeniu obydwu tych filmów nasuwa mi się parę pytań.
Czy filmy krótkometrażowe są gorsze od tych „pełnych” dziewięćdziesięciominutowych?
To pytanie już nie do mnie, a znawców tematu - ja ubolewam, że spośród tych stacji które mam w domu takie filmy prezentuje tylko Ale kino i TVP Kultura?
I wreszcie, kto pamięta jeszcze CP2020 wydawane przez Copernicus Corporation?
Uruchomiłem Google, wyszukiwarka blogów nie znalazła mi na pierwszych stu pozycjach ani jednego bloggera piszącego o CP2020 po polsku, uruchomiłem z opcją „wyszukaj tylko w języku polskim”. Znalazłem kilka sentymentalnych not, wśród blogerów piszących raczej o innych grach.
Pal licho bloggerów, wiadomo że oni się nie znają. Uruchomiłem standardową wyszukiwarkę. Znalazłem jakieś info, arty na kilkanaście znaków na Eliksirze, Zielonej Wieży, po dłuższym grzebaniu recenzję nowej edycji CP i inną oficjalną stronę aktualizowaną rok temu. I ankietę retoryczną na stronie Copernicusa: co mają wydać V3.0 czy CP 2020?
Prężniejszy zdaje się być Shadowrun w Polsce, niż ludzie powiązani z polskim hitem od Copernicusa.
Czemu ?
Bo nie ma wsparcia od firmy wydającej tą grę, w konsekwencji czego nie ma więc też zainteresowania i wsparcia od fanów. W ten sam sposób zarzyna się małe, niszowe gry pokroju Dzikie Pola, jak potentaty jak na skalę polską CP2020. Identycznie na skalę światową można zarżnąć grę pokroju WFRP. W wsparciu gier fabularnych drzemie potencjał wynoszący je na piedestały, bądź obalający te z najwyższej półki, bo chyba nikt nie zaprzeczy że w 90 latach polski CP2020 nie był wśród najlepszych gier RPG, pomijając mrzonki osób wspominających o jakimś Magu z Isy.
I...analogicznie można promować nieznaną grę nikomu na świecie Neuroshimę, za sprawą gry planszowej, czy na rodzimym podwórku nawet za tak prozaiczną sprawą jak choćby np. ostatnich gambli.
Ale ja się na wydawaniu gier nie znam. Znają się polscy Wydawcy
PS. I nawet wzrost popularności post-apokalipsy, nad cyberpunkiem klasycznym nie ma tu wiele do rzeczy.
PPS. A chciałem napisać o krótkim filmie cyberpunkowym.
14sec from Mesmer Tamas on Vimeo.
Drugi surrealistyczny BugZ jest równie ciekawy co ten pierwszy. Efekty specjalne nie są pokroju, tych które znajdziemy u Bagińskiego, ale robactwo jest już nakedlunchowe, a węgierski język (eng. subs) dodaje jeszcze większego odrealnienia.
Uwaga! Mięsa jest tam dużo, więc Hipotetyczny Czytelnik może nie być zadowolony z powolnego odrąbywania pokarmu (rączki) młotem (od lat 35).
BugZ from Mesmer Tamas on Vimeo.
Po obejrzeniu obydwu tych filmów nasuwa mi się parę pytań.
Czy filmy krótkometrażowe są gorsze od tych „pełnych” dziewięćdziesięciominutowych?
To pytanie już nie do mnie, a znawców tematu - ja ubolewam, że spośród tych stacji które mam w domu takie filmy prezentuje tylko Ale kino i TVP Kultura?
I wreszcie, kto pamięta jeszcze CP2020 wydawane przez Copernicus Corporation?
Uruchomiłem Google, wyszukiwarka blogów nie znalazła mi na pierwszych stu pozycjach ani jednego bloggera piszącego o CP2020 po polsku, uruchomiłem z opcją „wyszukaj tylko w języku polskim”. Znalazłem kilka sentymentalnych not, wśród blogerów piszących raczej o innych grach.
Pal licho bloggerów, wiadomo że oni się nie znają. Uruchomiłem standardową wyszukiwarkę. Znalazłem jakieś info, arty na kilkanaście znaków na Eliksirze, Zielonej Wieży, po dłuższym grzebaniu recenzję nowej edycji CP i inną oficjalną stronę aktualizowaną rok temu. I ankietę retoryczną na stronie Copernicusa: co mają wydać V3.0 czy CP 2020?
Prężniejszy zdaje się być Shadowrun w Polsce, niż ludzie powiązani z polskim hitem od Copernicusa.
Czemu ?
Bo nie ma wsparcia od firmy wydającej tą grę, w konsekwencji czego nie ma więc też zainteresowania i wsparcia od fanów. W ten sam sposób zarzyna się małe, niszowe gry pokroju Dzikie Pola, jak potentaty jak na skalę polską CP2020. Identycznie na skalę światową można zarżnąć grę pokroju WFRP. W wsparciu gier fabularnych drzemie potencjał wynoszący je na piedestały, bądź obalający te z najwyższej półki, bo chyba nikt nie zaprzeczy że w 90 latach polski CP2020 nie był wśród najlepszych gier RPG, pomijając mrzonki osób wspominających o jakimś Magu z Isy.
I...analogicznie można promować nieznaną grę nikomu na świecie Neuroshimę, za sprawą gry planszowej, czy na rodzimym podwórku nawet za tak prozaiczną sprawą jak choćby np. ostatnich gambli.
Ale ja się na wydawaniu gier nie znam. Znają się polscy Wydawcy
PS. I nawet wzrost popularności post-apokalipsy, nad cyberpunkiem klasycznym nie ma tu wiele do rzeczy.
PPS. A chciałem napisać o krótkim filmie cyberpunkowym.
Wayfinder #1
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/22/2009 03:43:00 PM
Wspominałem, że na Paizo warto się zarejestrować?By otrzymać olbrzymią (ponad pięćset stronicową) grę fabularną testowaną przez 50.000 ludzi, opartą na innej grze o wieloletniej tradycji za darmo? "A więc słuchajcie bo nie będę dwa razy powtarzać." - następnym razem trzeba będzie wyczytać to z strony Paizo, ich Twittera, lub newslettera.
Przepraszam, tak naprawdę za darmo jest PDF beta gry, a dzisiaj dowiedziałem się o 77 stronicowym magazynie o nazwie Wayfinder - również darmowym, w formacie PDF.Wybór jest prosty za ok. 160 PLN (49.99 $) masz grę zdaje się troszku lepszą, niźli to co oferują polskojęzyczne wydawnictwa. Zdaje się, że ponad 23 tys. produktów oferowanych przez Paizo i tylko 230 sygnowanych znakiem firmowym Pathfinder przed premierą, to też troszku więcej, niż talia kart, czy kostki z Q-workshop. Your choice!
Jak nie chcesz, weź betę gry choć za darmo i Wayfindera, w którym znajdziesz ponad trzydzieści (spis treści obok) artykułów między innymi o świecie Golariona, nową klasę np. sorcerer Bloodlines, magiczne przedmioty etc.
To tylko mała część tego, co czeka na Ciebie... jak napisało Paizo. Your choice!
Tweetly Weekly #2
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/22/2009 01:59:00 PM
Drugi, tygodniowy, subiektywny przegląd z mojego twittera.pwrzosinGReader shared: A New Interface for Google Books [via feedly] http://tinyurl.com/ld5zmrdel_rpg
Setting up RPG Groups for Kids | GeekDad http://tr.im/piwQ
JohnnFourCampaignMastery.com 7 Steampunk Resources http://tinyurl.com/nokmje
del_rpg4e Monster Math Cruncher - Asmor.com http://tr.im/pfYG
del_rpgWeekly World News - Google Books: All *kinds* of inspiration! http://tr.im/pfvv
GreatDismalArchitect's Brother http://tinyurl.com/49ynhv [thanks to Paul McAuley]
SJGamesDaily Illuminator: Unboxing Frag Gold Edition (http://www.sjgames.com/ill/...)
Strike_To_StunThoughts about WFRP: http://bit.ly/182VAs #WFRP
gryfabularneS: Konkurs Zielonej Wie|y: Klan Zielona Wie|a postanawia przeprowadzi szybki konkurs z jedn nagrod. Tak jak.. http://bit.ly/x1z2o
nefthegreyWspomnien czar. http://bit.ly/qBope
unclebearhttp://twitpic.com/7za6v - Age of Conan
drozdalhttp://bit.ly/18rdSj this is a book that I'm planning to get in the near future.
GreatDismalFollowing @TehranBureau
JohnnFourRoleplaying Tips survey is about to close. Last chance to answer 10 quick questions about the future of the ezine: http://bit.ly/2qOYm
del_rpgRole Playing Games Hub http://tr.im/p8CJ
mythicdesignFollow our RPG Blog and win Free Books (See right hand column of link for details) --> http://mythicdesignblog.blo...
del_rpgGeekDad: Five Great Blogs About Role-Playing Games http://tr.im/p20d
GreatDismalI'm following the Guardian's Iran blog: http://tinyurl.com/lh4y7o
thecoremechanicOld School #DND Survey Results now available on TCM http://tinyurl.com/kvm4k9 Please RT!
del_rpgRPG Laboratory http://tr.im/oQFm
jacktheownerYes, I started a new blog http://quickpress.pl It's about rpg, anime, video games, and free on-line flash games. Enjoy!
del_rpgThe Elder Scrolls Nexus - Oblivion mods and community http://tr.im/oPOV
del_rpgFree Online Graph Paper / Hexagonal http://tr.im/oK4g
Z archiwum RPG PL MiM#8/94
||Adriano Kuc 15 lat temu, archiwum bloga, czasopisma, historia RPG, RPG aktualizacja:6/21/2009 11:04:00 AM
Numer ósmy MiMa poświęcony był praktycznie w całości systemowi Advanced Dungeons & Dragons. Pojawił się w nim opis systemu, dodatków, światów, oraz lista podręczników, które były aktualnie w sprzedaży. Była ona na tyle imponującą, że nie mogliśmy długo wyjść z zachwytu ile pozycji do jednej gry ukazuje się na zgniłym Zachodzie. Z kolei opis Lankhmar'u sprawił, że musiałem zdobyć ten dodatek. Przez długi okres czasu go szukałem i w końcu chyba gdy go dostaliśmy w łapy... a na rynku był już dodatek do WFRP: Middenheim- Miasto Białego Wilka.
Lankhmar wyglądał nam przy nim słabo, w dodatku był wydrukowany jak większość ówczesnych podręczników na ksero i w dodatku w języku inter-galaktycznym. Tak czy owak Lankhmar - największe miasto Newhonu, pewnie spodobał mi się z innego względu: bo maczał w nim palce Ken Rolston. Dziś już niestety nie mam go na półce, może kiedyś, gdzieś kupię go do kolekcji. Co poza tym znalazło się w 8 MiMie? Naprawdę dużo artykułów (pułapki, aktorstwo, ewolucja zachowań drużyn, komentarz pośrednika, wspomaganie prowadzącego, artefakty, relikty, runy, pancerni, miecz, tasak, koń etc.). Do Kryształów Czasu ukazało się: losowanie skarbów, i 2 kręgi czarów. W tamtych czasach takie pismo czytało się "od deski do deski", naprawdę zero wodolejstwa. I jak zwykle wstępniak z tego numeru:
Free RPG Day
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/20/2009 09:16:00 AM
Dzisiaj właśnie odbywa się Free RPG Day. W skrócie, akcja ta ma na celu propagowanie małych i dużych firm związanych z branżą gier fabularnych poprzez rozdawanie darmowych materiałów. Polskę reprezentuje (i sponsoruje!) jedna firma: Q-Workshop, ze specjalnie wydanymi z tej okazji kośćmi (podobnie zresztą jak w zeszłym roku). W rozszerzeniu wieści część bonusowych gadżetów.
Wizards of the Coast - Eberron 4e - Khyber's Harvest w/Dungeon Tile
Paizo Publishing - Pathfinder Role Playing Game - Bonus Bestiary
Goodman Games - Fantasy Adventures & Supplements (4e)/Amethyst RPG 4e - Hero's Handbook - Immortal Heroes/Amethyst - Hearts of Chaos
Q-Workshop - Elven Dice - Free RPG Day 2009 Dice Sample
Chessex - Dice - Miscellaneous - d6 Bronze Commemorative Die
White Wolf - Geist - The Sin-Eaters - Quickstart Rules w/The Return of Mr. Monster
Troll Lord Games - Castles & Crusades (Troll Lord Games) - Quickstart Rules w/The Wizard's Tower
Fantasy Flight Games - Warhammer 40,000 Role Playing - Rogue Trader - Forsaken Bounty
Exile Studios - Hollow Earth Expedition - Quickstart Rules w/Kidnapped in the Hollow Earth
Mongoose Publishing - Paranoia XP - Citizen's Guide to Surviving Alpha Complex
Mongoose Publishing - Dragon Warriors - Quickstart Rules w/Under the Rocks
Mongoose Publishing - Flaming Cobra - Corporation Quickstart Rules w/Grab the Cache
Lone Wolf Development - Hero Lab - Hero Lab Demo
Countess Games - Heirs to Olympia - Quickstart Rules w/Adventure
Skirmisher Publishing - Cthulhu Live (3rd Edition) - Murder at Miskatonic - Scenario
White Wolf Publishing - Hunter: The Vigil - Quickstart Rules w/Adventure
Wizards of the Coast - Eberron 4e - Khyber's Harvest w/Dungeon Tile
Paizo Publishing - Pathfinder Role Playing Game - Bonus Bestiary
Goodman Games - Fantasy Adventures & Supplements (4e)/Amethyst RPG 4e - Hero's Handbook - Immortal Heroes/Amethyst - Hearts of Chaos
Q-Workshop - Elven Dice - Free RPG Day 2009 Dice Sample
Chessex - Dice - Miscellaneous - d6 Bronze Commemorative Die
White Wolf - Geist - The Sin-Eaters - Quickstart Rules w/The Return of Mr. Monster
Troll Lord Games - Castles & Crusades (Troll Lord Games) - Quickstart Rules w/The Wizard's Tower
Fantasy Flight Games - Warhammer 40,000 Role Playing - Rogue Trader - Forsaken Bounty
Exile Studios - Hollow Earth Expedition - Quickstart Rules w/Kidnapped in the Hollow Earth
Mongoose Publishing - Paranoia XP - Citizen's Guide to Surviving Alpha Complex
Mongoose Publishing - Dragon Warriors - Quickstart Rules w/Under the Rocks
Mongoose Publishing - Flaming Cobra - Corporation Quickstart Rules w/Grab the Cache
Lone Wolf Development - Hero Lab - Hero Lab Demo
Countess Games - Heirs to Olympia - Quickstart Rules w/Adventure
Skirmisher Publishing - Cthulhu Live (3rd Edition) - Murder at Miskatonic - Scenario
White Wolf Publishing - Hunter: The Vigil - Quickstart Rules w/Adventure
Pieśni konwentowe
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/18/2009 09:30:00 AM
W związku z tym że Tetrykowie są na ścisłym obozie kondycyjno - antyfundomowym i nie mają czasu na aktywne rżycie fundomowe - kilka pieśni ogniskowych, które można zaśpiewać paląc ławki szkolne na boisku
Banicja (w hołdzie dla Bananaramy)
Serwisowi moderatorzy to najwieksza banditerka
Każdy chciwie na publiczne wpisy zerka
Jak tak patrze to cyniczni i złośliwi, głupi
Pasożyty, insekter, nowotwór na organiźmie żywym
Moderator banuje zasada jest taka
W filmie kura tego typu warta jest siusiaka
Lub diponii wszelkiej maści, złodziei na stołkach
Służba wasza temu fandomowi to kit na kołkach
Nie chcemy żadnej banicji in a porter
Nie chcemy żadnej banicji in a bagno, heja
Nie chcemy żadnej banicji nawet w fałce
Ajli ajli in a different stylee /x3
So we don't want no banition in a porter
So we don't want no banition in a bagno
So we don't want no banition in a stylee
Ajli ajli in a different stylee /x4
Moderatorzy serwisowi to zupełna bandyterka mówie
Co by można tu zbanować każdy jeden zerka
Oni ja myśle zachowują się nie ładnie
Moderator banuje a serwis pikuje
Na serwisie dziś króluje flejm i trolle
Duże serwisy, duża kasa, admin się nasyci
Ingerencji prawo oddział Babilonu rości
Nie ma wolności bez websocialności
Nie ma ojczyzny bez bobrowszczczyzny
Nie ma tradycji bez banicji
Nie ma nowych wpisów bez merytorycznych popisów
Nie ma oleju bez pancernego kleju
Nie ma metasplotu bez erpegowych dewotów
Nie ma satyry bez translatycznej tyry
KONWENT
Kwadrat widzę wysprzątany
Szamka jedzie już od mamy
Alkohole, papierosy
Zimne soki i erosy
Wchodzą konie i kociaki
wprost straszliwe zawadiaki
Wszystko jest przygotowane
Diler chyba nie da plamy
Już impreza się zaczyna
Już sąsiadom rzednie mina
Bo chłopaki i dziewczyny piją wódę oraz wino
Zawieszone wszystkie wojny
Dzisiaj każdy jest spokojny
Już poczułem zapach trawy
Zapraszamy do zabawy
Stocznia gdyńska chyba wiecie najfajniejsza jest na świecie
Gadka klei się powoli
Ta coś mendzi ten piehdoli
Laski piją pierwsze drinki
Bo to luźne są dziewczynki
Grube ryby, kaszaloty
Są studentki, stare cioty
Są aktorzy i modelki
To bohemy najazd wielki
Dziary, sznyty, tatuaże, elektryczni i narciarze
A w łazience zamiast wody
Golden shower dla ochłody
Ta co przyjechała w fiacie
Lubi klocka mieć na klacie
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi
Pepe zna z Zakopca bacę
Co olewa każdą pracę
My się dzisiaj tu bawimy
My chłopacy i dziewczyny
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi
Borejkowe oczka
Borejkowe oczki
Kto mi podskoczy
Mam borejkowe oczy
Ich źrenic blask
Sprawi, iż zapragniesz mieć gaz
No i co z tego
Że mam ich dwie pary
Podskocz
Sprawie Ci borejkowe okulary
Toż to rozpusta
Mam borejkowe usta
I z głową zwiewną
Położą armię liczebną
Kilerów trzech
To byłby już grzech
Ma Kocie pazury
Ryj z dołu
Czy u góry
Boreyko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes
(...)
Gdzie się podziały
Me genitalia
Czy widział je Bóbr
A może Kakalia
Gdzie są piękne
Moje obszczymury
Czy czasem nie leją
Na kogo z góry
Czasem w głowę zachodzę
Po co mi nerki
W oczach mi stają
PZPNu literki
W odpowiednim kierunku
Kieruje kroczki
Bezpieczeństwa strzegą
Borejkowe oczki
Borejko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes
Banicja (w hołdzie dla Bananaramy)
Serwisowi moderatorzy to najwieksza banditerka
Każdy chciwie na publiczne wpisy zerka
Jak tak patrze to cyniczni i złośliwi, głupi
Pasożyty, insekter, nowotwór na organiźmie żywym
Moderator banuje zasada jest taka
W filmie kura tego typu warta jest siusiaka
Lub diponii wszelkiej maści, złodziei na stołkach
Służba wasza temu fandomowi to kit na kołkach
Nie chcemy żadnej banicji in a porter
Nie chcemy żadnej banicji in a bagno, heja
Nie chcemy żadnej banicji nawet w fałce
Ajli ajli in a different stylee /x3
So we don't want no banition in a porter
So we don't want no banition in a bagno
So we don't want no banition in a stylee
Ajli ajli in a different stylee /x4
Moderatorzy serwisowi to zupełna bandyterka mówie
Co by można tu zbanować każdy jeden zerka
Oni ja myśle zachowują się nie ładnie
Moderator banuje a serwis pikuje
Na serwisie dziś króluje flejm i trolle
Duże serwisy, duża kasa, admin się nasyci
Ingerencji prawo oddział Babilonu rości
Nie ma wolności bez websocialności
Nie ma ojczyzny bez bobrowszczczyzny
Nie ma tradycji bez banicji
Nie ma nowych wpisów bez merytorycznych popisów
Nie ma oleju bez pancernego kleju
Nie ma metasplotu bez erpegowych dewotów
Nie ma satyry bez translatycznej tyry
KONWENT
Kwadrat widzę wysprzątany
Szamka jedzie już od mamy
Alkohole, papierosy
Zimne soki i erosy
Wchodzą konie i kociaki
wprost straszliwe zawadiaki
Wszystko jest przygotowane
Diler chyba nie da plamy
Już impreza się zaczyna
Już sąsiadom rzednie mina
Bo chłopaki i dziewczyny piją wódę oraz wino
Zawieszone wszystkie wojny
Dzisiaj każdy jest spokojny
Już poczułem zapach trawy
Zapraszamy do zabawy
Stocznia gdyńska chyba wiecie najfajniejsza jest na świecie
Gadka klei się powoli
Ta coś mendzi ten piehdoli
Laski piją pierwsze drinki
Bo to luźne są dziewczynki
Grube ryby, kaszaloty
Są studentki, stare cioty
Są aktorzy i modelki
To bohemy najazd wielki
Dziary, sznyty, tatuaże, elektryczni i narciarze
A w łazience zamiast wody
Golden shower dla ochłody
Ta co przyjechała w fiacie
Lubi klocka mieć na klacie
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi
Pepe zna z Zakopca bacę
Co olewa każdą pracę
My się dzisiaj tu bawimy
My chłopacy i dziewczyny
Poloneza caro kupi ten, co jest naprawdę głupi
Borejkowe oczka
Borejkowe oczki
Kto mi podskoczy
Mam borejkowe oczy
Ich źrenic blask
Sprawi, iż zapragniesz mieć gaz
No i co z tego
Że mam ich dwie pary
Podskocz
Sprawie Ci borejkowe okulary
Toż to rozpusta
Mam borejkowe usta
I z głową zwiewną
Położą armię liczebną
Kilerów trzech
To byłby już grzech
Ma Kocie pazury
Ryj z dołu
Czy u góry
Boreyko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes
(...)
Gdzie się podziały
Me genitalia
Czy widział je Bóbr
A może Kakalia
Gdzie są piękne
Moje obszczymury
Czy czasem nie leją
Na kogo z góry
Czasem w głowę zachodzę
Po co mi nerki
W oczach mi stają
PZPNu literki
W odpowiednim kierunku
Kieruje kroczki
Bezpieczeństwa strzegą
Borejkowe oczki
Borejko augen
Das ist brauchen
My boreyko eyes
Dzikie Pola: Piwo
||Adriano Kuc archiwum bloga, Dzikie Pola, RPG aktualizacja:6/16/2009 08:49:00 PM
" W całej Polsce używa się piwa" pisał Marcin Kromer i całkiem słusznie bowiem piwo przez stulecia było naszym narodowym trunkiem. Produkcję piwa w średniowiecznej Europie zmonopolizowały klasztory, około roku 840. Jednak w Polsce napój ten ani nie trafił w łapy braciszków, ani przez szereg lat nie przejęły go cechy.Piwo wyrabiało się z wykiełkowanego zboża, co zwie się słodem, gotując ten słód w wodzie wraz z domieszką chmielu.
"Wypłukany jęczmień moczy się przez 3 noce, aż kiełki zaczną puszczać. Wtedy zgarnąć na kupę, w słodowni ciepło napalić, aby się zboże w kupie dobrze nagrzało, potem rozłożyć na ziemi i przez dwa dni przerabiać łopatą, aby nie spleśniało. Gdy nadeschnie znowu wodą pokropić (10 części zboża suchego) i dać mu podeschnąć. Potem znowu nakropić, ale tylko połowę wody przedtem stosowanej. Znowu w kupę zgarnąć, zostawić tak na noc, potem w słodowni dobrze nagrzanej rozścielić i często przewracać, tak długo, aż całkiem wyschnie. Potem przewiać..."Tak się robi słód na piwo, zaś piwo?
"Do kadzi z gotującą wodą wsypać zmielony słód i drugie tyle wody, ile było dodać. Dwaj chłopi winni przez pół godziny wiosłamirozbijać grudy słodu i mieszać wodę - im więcej, tym lepiej. Chmiel gotować w wodzie przynajmniej cztery godziny. Wodę z roztartym słodem, czyli tak zwany zacier, przelać do beczki, potem znowu do kadzi, aby odłączyć od pozostałych słodzin... potem zadać drożdże, miarkując, aby płyn nie był ani za gorący, ani zimny..."
Piwo po 3 - 6 dniach gotowe było do konsumpcji, warto wspomnieć, że warzono je u nas z pszenicy, dopiero za panowania Króla Henryka Batorego przepisy mówiły o 10 częściach jęczmienia i 2 pszenicy (co nie przeszkadzało jednak niegodziwym piwowarom dorzucać do piwa różne zioła oszałamiające, tzw. bagno)
Piwo ważono wszędzie po karczmach, miastach, wsiach, stale dochodziło do utarczek między sołtysami, a szlachtą o prawo jego warzenia. Koniec końców pojawiła się propinacja, czyli zakaz szynkowania w danym majątku innego trunku niż wytworzonego pod okiem szlachcica.
W miastach mógł wytwarzać piwo każdy, a tam z kolei cechy popierane przez magistraty dążyły do ograniczenia wolności produkcji piwa i w wielu z nich zachodzono w głowę jak ukrócić ten proceder, a raczej za sprawą cechu kontrolować... Praktycznie każdy łyk - rzemieśnik jako zajęcie uboczne traktował piwowarstwo, zaś każde nawet małe miasteczko posiadało swego piwowawara. W związku z tym ile pito ówcześnie piwa nikt nie wie, sprawę jeszcze utrudniały zróżnicowane w różnych okresach i czasach miary, czyli garnce, czy wary. W roku 1564 miejscowość zwana Piątek (produkująca i importująca dobre piwo) zapłaciła podatek czopowy za 9 tysięcy warów piwa, czyli ok 800 tys. hektolitrów (1 war liczył sobie 30 beczek, czyli 90 hektolitrów). 10 lat wcześniej w Krakowie pijano około 123 tys. fas (około 700 tys. hektolitrów!).
Warto wspomnieć polskie zacne piwa: piotrkowskie, proszowickie, piątkowskie, przemyskie, łeczyckie, bydgoskie, czy z zagranicznych: świdnickie, wrocławskie, głogowskie i gdańskie.
Ostatecznie w miastach największymi wrogami domowego piwowarstwa były podatki i ...wódka
Jan Herman, Ziemianin, albo gospodarz inflancki. cyt. za H.Samsonowicz, Rzemiosło wiejskie w Polsce 1954 s.151
Tweetly Weekly RPG # 1
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/15/2009 07:31:00 AM
Kilka stron dla wszystkich tych Hipotetycznych Czytelników, którzy zainteresują się Twitterem, oraz wybiórczy fragment tego co przegapili, nie używający twittera w ostatnim tygodniu. Najpierw przydatne:
Twiterfeed - automatyczne dodawanie wpisów np. z bloga na twittera
Twittngo & Twittgoo & Twitpic - obrazki w Twitterze
Twitmeme - digg Twitterowy
Twittercounter - statystyki
TwitVideo - filmy w Twitterze
Calendar Twitter - twitterowy kalendarz
Twitter Continued - 1250 znaków zamiast 140
Twootles - wyszukiwarka twitterowo - googlowa
Twazzup - j.w.
Twibes - grupa Twitterowa
Tweetly Weekly RPG # 1 (08.06.09 - 15.06.09)
jacktheownerYesterday i found this http://bit.ly/tkvyb
unclebear20 Marvel Heroes Who Deserve A Shot At The Movie Big Time http://bit.ly/sI6A0
nefthegreyInfo dla tych, którzy lubią gry w formie użytkowej. Tetris na kwiaty. http://bit.ly/oTPhU
unclebearRT @mlaine: 10 "Science Fiction" materials that are actually a fact http://bit.ly/27IVkz (via @trollsmyth)
del_rpgThe Museum of Role Playing Games http://tr.im/orBn
del_rpgCrocodile Games - Age of Ægyptus http://tr.im/oqH3
unclebear2009 Bram Stoker Award Winners http://bit.ly/DsbhL
GreatDismalWorm-grunting in Tate's Hell http://tinyurl.com/mdvakz
frostbDailyTECH.pl Pół roku z DailyTECH.pl!: 14 grudnia 2008 roku ruszył blog technologiczny DailyTECH.pl.. http://tinyurl.com/nm5xez
del_rpgspace 1889 in pdf http://tr.im/opqi
DeckardPLhttp://bit.ly/StVci SSS 09: Bloodstained Stars - settingbook do Burning Empires
del_rpgEarthdawn Wiki: Main http://tr.im/omoa
del_rpgCampaigns - ExaltedWiki http://tr.im/olcL
unclebear7 Great Sci-Fi Moments From The Muppet Show http://bit.ly/ER5O0
drozdalVoynich Manuscript scans in HR jpegs (approx 3,8GB) http://bit.ly/4gZPST
nefthegreyŚwietne. Napiszę coś o tym, jeśli nie zapomnę. http://www.channel4.com/pro...
GreatDismalBoy vs. meteorite http://tinyurl.com/lfzr3e But is there anybody in the world who doesn't immediately want to see the crater?
del_rpgTop 10 Tips for Making a Scenario - Yog-Sothoth for Lovecraft & Cthulhu - http://tr.im/of4w
nefthegreyWięcej takich newsów. Naprawdę poprawiają mi humor. http://bit.ly/9xVDV
GreatDismalDickensian, or Lovecraftian? Mugshot as classical portraiture. http://tinyurl.com/n5pmrs
GamerTravelerCheck it out, a Swashbucklers of the 7 Skies Character Calculator! Good form! http://ow.ly/dx4V #S7S #RPG
JohnCleeseFrom Garry: He perked up when I read him your notes... http://ping.fm/g2v5e
nefthegreyDoom najbardziej innowacyjną grą w historii wg GamePro. http://bit.ly/gsMHN
frostbDailyTECH.pl Laboratorium DailyTECH.pl: Nokia E75: Zapraszam Was do zapoznania się z testem smartph.. http://tinyurl.com/ma45xp
urbanowiczRozmowa z Newsweekiem o blogosferze. Nikt nie zabił blogosfery, ona weszła po prostu w wiek dojrzałości http://tinyurl.com/69evz5
del_rpgDoomRL Wiki - DoomRL Wiki http://tr.im/o1gF
fundomPLNo i antycypowaliśmy. Znany i ceniony polski translator znowu zaliczył Bananaramę na Polterze. Ból Istnienia w polskiej sieci.
GreatDismalFestoporn! @erlsn Festo Bionic Learning Network: http://bit.ly/159KxL
NEONCONWriters & Artists - Neoncon Wants You! - http://snurl.com/js8fx - Please RT!
criticalhits83 Science Fiction Renders by @greywulf - only $4 http://is.gd/UMK3 (and usable for commercial projects too!)
del_rpgDarmowe mmorpg - spis gier http://www.mmorpg.org.pl/
del_rpgBest Cthulhu Adventure OF ALL TIME??? [Archive] - RPGnet Forums http://tr.im/nR07
Ilusrtacja pochodzi z: http://3.bp.blogspot.com/
Z archiwum RPG MiM 7#95
||Adriano Kuc 15 lat temu, archiwum bloga, czasopisma, historia RPG, RPG aktualizacja:6/14/2009 06:01:00 PM
Zaliczyłem małą obsuwę i od dwóch tygodni nie wrzucałem wpisów z cyklu "Z archiwum RPG". Podobnie jak MiM w tamtych czasach. Ustawiam właśnie bota, by przez kilka tygodni serwował kolejne numery Hipotetycznym Czytelnikom.Jeśli ktoś przygląda się skanom wstępniaków, albo pamięta tamte czasy zauważy, że każdy numer zaczynał się praktycznie od przeprosin za obsuwę. Tak też było z 7 numerem.
Numer 7 utkwił szczególnie z powodu dwóch tekstów: Księgi Przygód i kolejnego systemu RPG autorstwa Andrzeja Sapkowskiego wraz z przygodą.Księga przygód opracowana została na podstawie artykułu "Adventure Cookbook" Aarona Allstona i pozwalała na losowe tworzenie wątków przygody (!). Za pomocą kości losowało się jej poszczególne elementy, a mianowicie: Motyw, Cel, Wprowadzenie, Ogólny teren akcji, Szczegółowy teren akcji, Przyjaciele i inni, Główny przeciwnik, Pomniejsi wrogowie, Akcja, Punkt kulminacyjny, Potwory, Bohaterowie niezależni, Pułapki, Warunki specjalne, Zmyłka, Wróżby i przepowiednie, Rozterki moralne, Słaby punkt, Pogoń, Komplikacje.
Przydatność tego narzędzia pozostawiam Hipotetycznym Czytelnikom do oceny, my srodze uśmialiśmy się czytając owo opracowanie, warto dodać że wiele nowych gier wykorzystuje takie generatory...
Drugim ważnym tekstem było Oko Yrrhedesa, składające się z części : Tym którzy pierwszy raz, Podręcznika Mistrza Gry, Magii i scenariusza. Całość tworzyła w pełni grywalny system, który z powodzeniem można było prowadzić. Tak więc obok Kryształów Czasu otrzymaliśmy kolejną grę fabularną - tym razem pełną i w jednym numerze, w którą można było z miejsca grać.
Resztę numeru uzupełnił dobry artykuł Brzezińskiego o charakterze w RPG oraz opis Uruk- hai do KC.
I jak zwykle wstępniak z tego numeru:
Poprzedni numer 6 znajduje się w tym miejscu.
Najdziwniejsze potwory w D&D
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/13/2009 11:40:00 AMSpośród tych wszystkich spotkałem się na sesjach tylko z: Fungus'ami, Piercer'ami, Owlbearami, Wolfspider'ami Giff'ami, Evil Squirless'ami, The Gelatinous Cube'ami.
Na encountery czekają: Space swine, Warden smash bunny, Peltast (choć adekwatną "torbę" spotkałem w KC), Plush Golem(tu też była taka lala w MiMach), Duckbunny, Sheet Fantom, Autognom, Giant Vampire Frog, The Raggamoffyn.
Moim absolutnym faworytem jednak na dzień dzisiejszy jest Duckbunny.
Ale żeby nie było tylko zabawnie i śmiesznie, a merytorycznie, dydaktycznie i metasplotowo polecam zapoznać się Hipotetycznym Czytelnikom z króciutkim (1 str.) artykułem na temat Żuków Bombardierów, ja bynajmniej po raz pierwszy usłyszałem o tym stworzonku miesiąc temu, choć nader często jest eksploatowane w grach.
Żuk – bombardier, ma układ wystrzeliwania mieszaniny płynno-gazowej na odległość dwustukrotnie większą od swojej długości. Owad strzela, np. do próbującego go zjeść ptaka, dwiema substancjami, które mieszają się w powietrzu i tworzą w ten sposób swoisty ładunek wybuchowy. W wyniku reakcji chemicznej rozlega się ostry dźwięk i pojawia się chmura dymu.
Rozwiązanie to podpatrzył Andy McIntosh z Uniwersytetu w Leeds. Mechanizm wystrzeliwania przez żuka substancji przypomina działanie zapłonu w rakietach V1 wykorzystywanych w czasie II wojny światowej. System owada jest jednak znacznie wydajniejszy.Biomimetyczne zastosowania każdego z tych przykładów odnoszą się odpowiednio do ochrony przeciwpożarowej, napędu i urządzeń wtryskowych w turbinach.
Posiłkowałem się następującymi stronkami: Head Injury Theater (1 i 2) oraz Cracked
Polskie gry fabularne są punkowe ?
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/12/2009 05:20:00 PM
Rok temu ludolog Jasper Jull stwierdził, że gry indie (komputerowe) są jak punk rock. Ja sam odnajduje w polskiej "branży" gier fabularnych wiele analogii do hard core'owej sceny lat 90 w Polsce. Nie twierdzę że polskie gry fabularne są jak hard core PL, za maluczki jestem, by wysuwać tezy. Po prostu obserwując obydwa zjawiska znajduję sporo porównań, bo oba niejako znam z autopsji. Ale tyle ile podobieństw, tyle pewnie i różnic. O analogii tej chciałem napisać już dawno temu, zawsze jakoś brakowało czasu. Praktycznie słowa te trafią tylko do ściśle wyselekcjonowanej grupy Hipotetycznych Czytelników, takiej która otarła się o obydwa zjawiska (czyli pewnie tylko do mnie - hłeh).
By zrozumieć czym był HC na świecie, przede wszystkim nie należy czytać portalu na P., bo tam dowiecie się że HC to Green Day. Najlepiej (i w najprostszy sposób) to zjawisko zdaje się obrazuje film pt. American Hardcore, opowiadający historię i rozwój sceny hard core w USA, w którym występują takie tuzy jak: Henry Rollins, Ian Mc Kay, Mike Patton czy zespoły: Cromags, Bad Brains, Black Flag, Corrosion of Conformity, D.O.A., 7 seconds etc. etc.
Pobieżnie o HC, D.I.Y., S.E. itp. można zorientować się z wikipedii.
Tak się złożyło że miałem szczęście urodzić się na Podbeskidziu, a tutaj właśnie pojawiły się dwie pierwsze HC w Polsce kapele które zagościły w amerykańskim, opiniotwórczym (jak na ówczesne czasy) piśmie Maximum Rock n Roll - nie pamiętam, ani nie mam już tego numeru, ale mowa o Krzyśkowym Nadzorze z Oświęcimia i kapeli Maćka P.T.D. z Bielska-Białej.
Kilka lat później w Bielsku wygłodowaliśmy klub "Autyzm", a jeszcze później w Oświęcimiu działało stowarzyszenie "Git Core", które zorganizowało masę wyśmienitych koncertów (Disorder, So Much Hate, Jungle Medics, Nausea, Shelter). To samo co działo się u nas, obecne było w całej Polsce, ludzie wynajmowali domy kultury i organizowali świetne koncerty. Róznie to bywało koncerty odbywały się co trzy tygodnie, tydzień, a niekiedy nawet częściej.
Totalna amatorszczyzna, a jednak spontan kilku, kilkunastu osób pozwolił organizować imprezy dla kilkuset osób. Kapele grały zazwyczaj za zwrot kosztów podróży (sytuacja w BB, była tak spięta, że kiedy nie było koncertu przez kilka tygodni na murach zaczęły się pojawiać wrzuty "kiedy będzie koncert ?")
Prywatna analogia: prawie jak konwenty miłośników gier fabularnych w szkołach.
Pojawił się wtedy wysyp fanzine, wyklejanek, kserówek, były ich setki, a najbardziej znane takie jak QQRYKu, Antena Krzyku, Nikt Nic Nie Wie poświęcały kilkanaście stron na ich recenzowanie. Było ich bez liku począwszy od tych dużych, które sięgały nakładem kilku tys. jak właśnie QQRYKu, skończywszy na BRUK-u Ziggiego Stardusta, pisanym na maszynie do pisania przez kilkanaście kalek (na skanie powyżej).
Prywatna analogia: prawie jak dzisiejsze serwisy, blogi i stronki o grach fabularnych.
Wydawano setki taśm demo, potem EPek, LP i CD zdaje się że N.N.N.W. Uszatego wydało płytę Inkwizycji jako pierwszy niezależny LP w Czechach. Ich jakość bywała różna, począwszy od taśm zarejestrowanych na grundingu w garażu lub piwnicy, przez te nagrane zza konsolety na koncertach, aż do materiałów z profesjonalnych studii nagraniowych.
Prywatna analogia: prawie jak dzisiejsze gry fabularne, począwszy od wydanych małym nakładem Ścieżki, czy Trójcy do "gigantów", wydawanych w nakładzie kilku tysięcy egzemplarzy.
To co łączy obydwa zjawiska, to na pewno D.I.Y. czyli Do It Yourself idea dotycząca
"organizowania koncertów, wydawania płyt, drukowania własnych wydawnictw tzw. zinów, bez wchodzenia w układy z przedstawicielami muzycznego i społecznego "establishmentu"." (za wikipedią)
W porównaniu do D.I.Y. różnica jest taka, że hardcore'owcy nie wchodzili w układy z "estabishmentem" z pobudek czysto ideologicznych, a erpegowcy ... bo nie mają z kim wchodzić i wydawców praktycznie w Polsce nie ma. Dlatego jestem pełen podziwu dla wspomnianych wyżej RPG: Ścieżki i Trójcy stworzonych od pasjonatów dla pasjonatów, po niskich kosztach z ominięciem wielkich drukarni, czy wydawnictw.
Zrób to sam!
Co więcej pokuszę się o stwierdzenie, że to tak naprawdę Oni dwaj są prekursorami Indie w Polsce - wydali gry fabularne takie jak mamy zakorzenione w naszych głowach po dziś dzień, czyli w formie papierowych podręczników z kolorową okładką - tym samym przełamując stereotypowe myślenie erpegowców, że aby coś wydać trzeba udać się w garniturze do Pana z Wydawnictwa (pal licho całą innowacyjność na k10 kartkach).
Zresztą wszystkie wydawnictwa polskie mają takie nakłady, że można by spokojnie je wrzucić jako Indie, vide nakład ostatnich QQRYKU i przyszłych Wolsungów, czy Klanarchii (nie sadzę by przeskoczyły magiczną barierę (1k3+1 tys).
Jakby nie było obydwa zjawiska wytwarzają/ wytwarzały masę eventów, bo np. Git Core to nie były tylko koncerty, a różnorakie inne akcje, wystawy, przedstawienia teatralne, projekcje wideo etc., a fundom jaki jest każdy widzi, czyli nie do końca taki ciemny jak ja to niekiedy przedstawiam.
HC wytworzył styl bycia, życia, jednak cechowało go dziedzictwo punkowego buntu i kontestacji i tu podobieństw jest znacznie mniej z RPG, choć ortodoksyjni młodzieńcy niekiedy bywają rozpoznawani przez mnie na ulicach dzięki koszulkom konwentowym.
Podobieństw na świecie można by doszukać się też pośród przenikania nurtu Indie RPG do mainstreamu i kapel zaczynających swą karierę jako punkowe/ HC/ a trafiających do vivowskich kalek HeadBangers Ball z dawnego MTV.
I najważniejsze: obydwie gry Ścieżka i Trójca oscylują wokół trzech dyszek, moim zdaniem warto wydać te pieniądze tylko po to, by zobaczyć jak to zrobili inni.(to zwykły slogan reklamowy... bo ja tego nie zrobiłem - heh). Skalkulujcie sami gierka za 30 pln vs podobna gra wydawana przez "profesjonalne wydawnictwo" za 130 pln.
Tutaj znajdziecie wszystkie info jak kupić Ścieżkę, a w tym miejscu Trójcę.
Nawet jeśli gry zalegną na półce to strata nie jest tak jak w przypadku stówy.
I w ten sposób przypasowałem w swojej skołatanej logice Trzewikowego Portala do Pietiowego QQRYKU.
PS. Dodatkowo polecam wpis louvette (i komentarze pod nim) prowadzącej blog Altergranie, z którego też dowiedziałem się o porównaniu Jaspera Julla do komputerowych gier indie.
Punx not dead
Motorhead
Skin O.K.
C.I.A.
American Hardcore można dzisiaj (12.06.2009) obejrzeć na Planete o 22:40
Karnawał Blogowy RPG # 1: Przyszłość gier fabularnych: Ta odległa cz.1
||Adriano Kuc archiwum bloga, KB RPG, RPG aktualizacja:6/11/2009 06:37:00 PM
Postanowiłem mój wpis dotyczący Przyszłości gier fabularnych podzielić na dwie części. Antycypowanie o dalekiej przyszłości jest z pozoru prostsze, jednak spojrzenie laika na te odleglejsze czasy jest jak to określił O.K. jest wróżeniem z fusów, także proszę nie brać tego za słowa poparte jakimiś przewidywaniami naukowców, a po prostu moje gdybanie.Mówiąc o przyszłości i galopującej technologii z perspektywy 35 latka też nie jest prosto. 20 lat temu, kiedy zaczytywałem się "Fantastyką", urządzenia które dziś są w powszechnym użyciu były w sferze fantazji i występowały właśnie w filmach i opowiadaniach fantastycznych. Niech za przykład posłuży banalna komórka z bluetoothem - w tamtych czasach, był to dla mnie tricorder z Star Treku.
Dziś ja sam mam wiekowy, ogromnych gabarytów (bo kilkuletni) Communicator Nokii 9500, na którym bardzo często w wolnych chwilach piszę wpisy na bloga w edytorze z opcjami, o których TAG mógłby pomarzyć. Mam na nim emulator C - 64 i Legacy RPG, grę niczym nie odbiegającą od Ishara, by nie wspomnieć o dungeonowatym Eye of the Beholder. Moja Wróżka Pryszczatka posiada znacznie nowszy telefon, który parametrami przypomina mój poprzedni komputer PC, w dodatku wyposażony w aparat 5 megapikseli. W kieszeni, a nie obudowie o wysokości pół metra.
Tak więc mówienie o odległej, czy dalekiej przyszłości gier fabularnych jest trudniejsze niż z pozoru się wydaje, gdy w przeciągu 20 lat Star Trek zawitał pod strzechy, a sieć komórkowa "nie zrywa się" w 25% przypadków na terenach niezabudowanych (jak ma to miejsce w CP 2020). Inna inszość, że eksperci piszą o przystopowaniu rozwoju technologii w skali kilkudziesięciu lat, oczywiście w związku z brakiem zimnej wojny - motorem napędzającym historię są grypy i inne spiskowe teorie pokroju 9/11. Tak więc jak zaznaczyłem na początku moje gdybania są czysto hipotetyczne i z jednej strony Augmented Reality może nie zostać nigdy wykorzystane w RPG, a równie dobrze na sesjach może być wszechobecne za parę lat.
Ja sam widzę odległy rozwój RPG dwutorowo.
Ramole, czyli umiarkowani konserwatyściDo pierwszej grupy zaliczyłbym osoby grające w tradycyjny sposób jaki znamy dziś, czyli kości, kartka i ołówki.
Taka przyszłość w tym przypadku należy też do osób rekonstruujących wydarzenia (np. takie zabawy jak Michał Mochocki z jego grodem kazimierzowskim). Prawdopodobnie będziemy mieć do czynienia z powrotem do średniowiecznego gawędziarstwa, jakie z kolei znamy z Studnia 0. Zawsze będzie istniała grupa graczy, dla których aspekt spotkania towarzyskiego w RPG jest niezwykle ważny, czyli wspominany niejednokrotnie przez mnie (i wyśmiewany) uścisk dłoni, stuknięcie się pianą po sesji, czy nawet przytoczony przez Marka R. Hagena w W:tM przykład gdzie gracze przychodzą na sesje dla konkretnej osoby (dziewczyny lub chłopaka). To styl klasyczny jaki znamy dziś i może będzie kultywowany przez ramoli mojego pokroju.
Prekursorzy, czyli umiarkowani moderniściPrzyszłość gier fabularnych z wykorzystaniem nowych technologii na pewno jest o wiele ciekawsza i bardziej inspirująca. I jeśli myślę przyszłość RPG, tak naprawdę myślę AR.
By zacząć pisać o Augmented Reality Hipotetyczni Czytelnicy musieliby zapoznać się najsampierw z moim wpisami dotyczącymi tej technologii (a najlepiej nawet nie moimi, a jakichś fachowców - Google pod tą frazą poda Wam naprawdę wiele inspirujących opracowań, wpisów, filmów etc.). Ja wspominałem zdaje się trzykrotnie o tej technologii - w 2007, 2008 i w marcu tego roku.
Kiedy pierwszy raz pisałem o AR - do obsługi konieczny był kilkudziesięciokilogramowy plecak, dziś te same efekty osiągnąć można na telefonie z wyższej półki wyposażonym w żyroskop i kamerę.
O ile wykorzystanie Augmented Reality w grach miejskich, terenowych, LARPach itp. zrewolucjonizuje te zabawy na niespotykaną dotąd skalę (bo już na dzień dzisiejszy jest już możliwe, by genokrady wyskakiwały na nas za rogu) to zastosowanie AR będzie miało wzięcie w jeszcze jednych grach: bitewnych i wszystkich innych wykorzystujących figurki.
No tak, ale co ma wspólnego bitewniak, LARP z klasycznymi grami fabularnymi?
Klasyczne gry fabularne może będą wykorzystywać AR w połączeniu z edytorami gier RPG, przypominającymi te do dzisiejszych cRPG, czyli: Djini do Witchera, Aurora do NvN, czy CS do TESa.
Będziemy mogli za ich sprawą dowolnie żonglować menażerią potworów z bestiariusza i wizualizować je graczom w trakcie sesji, czy szczegółowo przedstawiać konkretne lokacje. Oczywiście ktoś na tym może zwęszyć niezły interes i tak jak mamy dzisiaj do czynienia z drogimi figurkami, tak całkiem prawdopodobne że będziemy płacić za modele 3dsmax.
AR to jedna z technologii, które będą miały moim zdaniem największy wpływ na gry fabularne.
Z nieco bliższej przyszłości:O stołach wykorzystujących projektory też już wspominałem (nie mogę znaleźć swojego postu-heh, więc dorzucę link) jednak sądzę, że budowanie takich stołów nie będzie miało sensu, zwłaszcza że w CHRL można już kupić za około 200$ telefony z projektorami 800*600, a to dosyć przyzwoita rozdzielczość, by na jakiejkolwiek płaszczyźnie budować swoje dungeony z wykorzystaniem delvów zapisanych w postaci plików obrazkowych.
Technologia wykorzystująca hologramy, zapewne wyeliminuje jeszcze figurki i będziemy mieć do czynienia z szachami na miarę tych z Star Warsów.
Sesje via internet z wykorzystaniem wideokonferencji, programów pokroju Fantasy Grounds II itp. już mają miejsce, więc nie są żadną przyszłością, to tak naprawdę tylko kwestia ich rozpropagowania. Jednak jeśli u nas nadal panuje wszechmożny lęk przed nowymi technologiami, to możemy jeszcze sporo czasu poczekać w Polsce. Że wspomnę po raz któryś serwisy, które obawiają się eRSSów "odbierających im UU"
Zauważyłem jeszcze jeden hamulec w komputerowych grach fabularnych. O ile w okolicach 2000 roku mieliśmy do czynienia z całą rzeszą interaktywnych filmów fabularnych (np. Archiwum X) to dziś praktycznie nie słychać o nich w ogóle. Co tam filmy interaktywne, ja marzę tak po prawdzie o narracji, która praktycznie została pominięta w cRPGach - mamy do czynienia z rozwojem dwóch członów "teorii" Rona Edwardsa Gamizmu (Diablo) i Symulacjonizmu (Second Life). Narracja to praktycznie nie eksplorowany temat, o ile przyjrzeć się jej w tradycyjny sposób tj. gawędziarski np. z Fronczewskim w roli głównej.
Sądzę że na próby tworzenia interaktywnych słuchowisk radiowych, w których będziemy decydować o losach bohatera (choćby w uproszczonej wersji jak w grach paragrafowych) przyjdzie nam poczekać na rozwój technologii opracowywanej przez bodajże IBM, mianowicie rozpoznawania mowy. Kiedy głosem będziemy mogli decydować o poczynaniach naszego BG sytuacja zapewne się zmieni.
Kilka prób tworzenia takich gier w Polsce upadło, bądź były przystosowane one w głównej mierze dla niewidomych, RTS z komendami głosowymi jakoś nie zdobyły szerszego uznania.
Jak napisałem są to tylko moje gdybania - laika i poparte szczątkową wiedzą. Warto wspomnieć jeszcze o jednym - niesamowity potencjał drzemie w branży sex, o czym świadczyć może choćby technologia śledzenia twarzy firmy tech48, o której pisałem w tym wpisie, by nie wspomnieć o specjalnych kombinezonach.
Prawdziwe wykorzystanie technologii można zaobserwować w LARPie, który urządziła Milicja Obywatelska w kultowym filmie Bareii pt. "Miś"
Ilustracja pochodzi z http://petitinvention.files.wordpress.com pt. Future of internet search mobile version
Ankieta retoryczna
||Adriano Kuc archiwum bloga, RPG aktualizacja:6/10/2009 06:00:00 PM
GGadałem dzisiaj z Furiathem (autorem nadchodzącej Klanarchii). Nie mam z nim jakiejś gorącej linii, po prostu co jakiś czas w formie grzecznościowej, zapytuję o to co tam z jednym z jego nienarodzonych dzieci.
I tak w trakcie gadki szmatki uświadomił mi, że ludzie tak naprawdę nie mają skąd czerpać wiedzy o grach fabularnych, zresztą to samo pisał Alth - w sieci nie ma inspirujących tekstów, a te które znamy pochodzą z wyświechtanych pism. Skąd w takim razie mają brać tą wiedzę młodsi fani RPG?
Zazwyczaj jest jak to z dyskusjami, raz się z Michałem zgadzam, raz nie. Nie podobała mi się wczesna forma w jakiej prezentował i promował swoją przyszłą grę. Posty o Klannaziźmie przepadły wraz z moim hucznym odejściem z P.
Zresztą po dziś dzień nie jestem targetem dla tej gry, bo co to za gra która przeszła ewolucję od dark fantasy, przez baśń dla dorosłych, cyberpunka, postapokalipsę, horror, aż do fetish fantasy. A proces zmian mógł się jeszcze nie skończyć.

"Ale, ale, ale" (jak to mawiał prezydent po grypie filipińskiej - moje ulubione powiedzonko ostatnio) równie często się z nim zgadzam i z Jego stwierdzeniami.
Tak było np. w kwestii scenariuszy i ja i on pospołu uważaliśmy że spisywanie scenariuszy w szczegółowej i przyjaznej formie, tak by można było przedstawić to czytelnikowi, jest nużące, męczące itd. i się nam zwyczajnie nie chce.
Dzisiaj właśnie zahaczyliśmy o temat zamierzchłych MiMów i Portali. Kilka zdań na temat tego co w nich było zawarte, a czego ludzie dzisiaj młodsi ludzie nie wiedzą, bądź nie mają skąd tej wiedzy czerpać. Ja sam nigdy nie zamieszczałem na blogu kompilacji mojej wiedzy RPGowej wyniesionej z MiMów, czy Portali, bo nie uważałem tego za stosowne - nie lubię DJ-owania informacjami i nie jestem mentorem eRPGowym, który mógłby nauczać jak grać, po co grać i dlaczego wykorzystuję te, a nie inne elementy zaczerpnięte z papierowych pism z ubiegłego stulecia.
"Ale, ale, ale" jest gros młodych ludzi, które tych pism nie widziały i wiedzę czerpią z internetu, w którym pojawiają się takie perły jak mitologiczny, tłuczony słój na sesji grozy.
I stąd moje pytanie do Hipotetycznych Czytelników mojego bloga, czy chcielibyście abym na blogu zamieszczał wiedzę teoretyczną wyniesioną z papierowych pism, które po dziś dzień stosuję na sesjach? Skumulowaną i skondensowaną do pigułki?
Odgórnie zaznaczam że mało będzie tu moich prawd objawionych, a większość rzeczy zaczerpnięta od osób, które są bardziej kompetentne ode mnie.
Jest sens odgrzewać kotleta? Naprawdę było to tak dawno?
I wreszcie jakich tekstów w sieci poza fluffem i rewolucyjnymi innowacyjami brak ?
PS. Jak stwierdził potem Furiath wynik ankiety jest przewidywalny.
I tak w trakcie gadki szmatki uświadomił mi, że ludzie tak naprawdę nie mają skąd czerpać wiedzy o grach fabularnych, zresztą to samo pisał Alth - w sieci nie ma inspirujących tekstów, a te które znamy pochodzą z wyświechtanych pism. Skąd w takim razie mają brać tą wiedzę młodsi fani RPG?
Zazwyczaj jest jak to z dyskusjami, raz się z Michałem zgadzam, raz nie. Nie podobała mi się wczesna forma w jakiej prezentował i promował swoją przyszłą grę. Posty o Klannaziźmie przepadły wraz z moim hucznym odejściem z P.
Zresztą po dziś dzień nie jestem targetem dla tej gry, bo co to za gra która przeszła ewolucję od dark fantasy, przez baśń dla dorosłych, cyberpunka, postapokalipsę, horror, aż do fetish fantasy. A proces zmian mógł się jeszcze nie skończyć.

"Ale, ale, ale" (jak to mawiał prezydent po grypie filipińskiej - moje ulubione powiedzonko ostatnio) równie często się z nim zgadzam i z Jego stwierdzeniami.
Tak było np. w kwestii scenariuszy i ja i on pospołu uważaliśmy że spisywanie scenariuszy w szczegółowej i przyjaznej formie, tak by można było przedstawić to czytelnikowi, jest nużące, męczące itd. i się nam zwyczajnie nie chce.
Dzisiaj właśnie zahaczyliśmy o temat zamierzchłych MiMów i Portali. Kilka zdań na temat tego co w nich było zawarte, a czego ludzie dzisiaj młodsi ludzie nie wiedzą, bądź nie mają skąd tej wiedzy czerpać. Ja sam nigdy nie zamieszczałem na blogu kompilacji mojej wiedzy RPGowej wyniesionej z MiMów, czy Portali, bo nie uważałem tego za stosowne - nie lubię DJ-owania informacjami i nie jestem mentorem eRPGowym, który mógłby nauczać jak grać, po co grać i dlaczego wykorzystuję te, a nie inne elementy zaczerpnięte z papierowych pism z ubiegłego stulecia.
"Ale, ale, ale" jest gros młodych ludzi, które tych pism nie widziały i wiedzę czerpią z internetu, w którym pojawiają się takie perły jak mitologiczny, tłuczony słój na sesji grozy.
I stąd moje pytanie do Hipotetycznych Czytelników mojego bloga, czy chcielibyście abym na blogu zamieszczał wiedzę teoretyczną wyniesioną z papierowych pism, które po dziś dzień stosuję na sesjach? Skumulowaną i skondensowaną do pigułki?
Odgórnie zaznaczam że mało będzie tu moich prawd objawionych, a większość rzeczy zaczerpnięta od osób, które są bardziej kompetentne ode mnie.
Jest sens odgrzewać kotleta? Naprawdę było to tak dawno?
I wreszcie jakich tekstów w sieci poza fluffem i rewolucyjnymi innowacyjami brak ?
PS. Jak stwierdził potem Furiath wynik ankiety jest przewidywalny.
Karnawał Blogowy RPG # 1: Przyszłość gier fabularnych
||Adriano Kuc archiwum bloga, KB RPG, RPG aktualizacja:6/09/2009 07:15:00 PM
Dzisiejszy mój post jest z grupy misyjno - lansiarskich. Otóż postanowiłem spróbować przenieść na polski grunt ciekawą inicjatywę jaką jest Carnival Blog RPG Festival.Mój plan jest niewielki: ot, ci blogerzy którzy zechcą i piszą o grach fabularnych uczestniczą w evencie, który ma jeden cel: raz w miesiącu każdy z nich pisze jeden wpis, pod jednym wspólnym uniwersalnym tematem.
Udało mi się przekonać do tej inicjatywy kilka sensownych osób, piszących o grach fabularnych, w dodatku mających swoje wyrobione zdanie na określone tematy i piszących w miarę regularnie. Raczej wszyscy podchwycili to jako ciekawą inicjatywę i w związku z tym już dzisiaj zdecydowałem się opublikować post na blogu (a do niektórych też powysyłać e-maile z zaproszeniem - przepraszam za spam) i w ten sposób zachęcić szersze grono osób do karnawału blogowego.
O co więc chodzi?
Osoba inicjująca zabawę (MC:) wymyśla temat - pytanie, któremu bloggerzy poświęcą swój jeden wpis i zmieszczą się w określonym czasie (1 miesiąc). Tematy karnawałów mogą być prozaiczne jak: zamki, trolle, gobliny, broń, nowe umiejętności, potwory czy artefakty. Ale mogą to być również bardziej złożone, jak pamiętniki, historia gier, prognozy na temat przyszłości gier RPG, czemu lubimy konkretny gatunek gier, a nie inny etc.
Generalnie jednak rozchodzi się, by nie ograniczać się do jednej i konkretnej gry, a nawet i gatunku - polskie środowisko jest znacznie mniejsze od angielskojęzycznego i źle byłoby kogoś tematyką ograniczać.
Po miesiącu, osoba inicjująca zabawę przekazuje pałeczkę innemu bloggerowi i to on ma swobodę wyboru tematu, którym w następnym miesiącu zajmować się będą bloggerzy.
Nie ma tak naprawdę zasad samo przez się, że nie jesteśmy związani z jakąś redakcją, która dawałaby nam wytyczne. Jedyna zasada to piszemy jeden wpis na zadany przez osobę inicjującą karnawał temat. I wcześniej powiadamiamy go w komentarzach o tym, tak by on mógł za pośrednictwem swojego bloga rozesłać wici dalej o osobach uczestniczących w evencie. Sama forma wpisu jest nieistotna, może być twitterowa (140 znaków), a może być to elaborat.
W ten czy inny sposób poznajemy zdanie innych osób, bez przekrzykiwania się na forum, flejmowania, fejmowania itp. Na własnych zasadach.
Karnawał ma miesięczne odstępy, więc skoro ten zaczyna się 10 czerwca to jego koniec powinien przypadać na 10 lipca - jeśli ktoś sądzi że to za mało, bądź za dużo czasu, czekam na sugestie (zresztą jak i w przypadku wszystkich elementów tego eventu - możemy je dowolnie zmienić, a nawet należy).
Inicjujący każdy karnawał zobowiązuje się do zlinkowania, wszystkich uczestniczących w nim blogerów, w poście inicjującym event i po jego zakończeniu, a także jeśli wyrazi taką ochotę podsumowania wszystkich wpisów. Np. Jeśli ktoś dołączy do karnawału, wyedytuję ten wpis i na samym końcu, dołączę osoby, które będą w nim uczestniczyć.
Jeśli ktoś jest zainteresowany przejęciem pałeczki w następnym karnawale proszę o zostawienie wiadomości w komentarzach. Inicjujący karnawał może przekazać inicjatywę bloggerowi, któremu zechce (i oczywiście jeśli ten drugi podejmie się kontynuowania zabawy).
Jeśli ktoś ma ochotę może na swoim blogu wkleić mały button do wpisu, bądź bloga (150*150 megapikseli), świadczący o jego uczestnictwie w zabawie.
Link: http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s200/carnival.jpg

Najtrudniejsze z wszystkiego jednak okazało się opracowanie pierwszego pytania, chciałem się podpiąć pod aktualny temat angielskojęzycznego Carnivalu tj. "Steampunk & Klokwerks”, ale mogłoby być to postrzegane jako faworyzowanie Wolsunga, który ma się podobno ukazać do końca tego miesiąca (ja odliczam lucek i Garnek...). W końcu zdecydowałem się na pytanie z poprzedniego miesiąca, które jest pozornie znacznie prostsze i zdaje się być bardziej kreatywne, czyli:
Jaka jest przyszłość gier fabularnych?
Jakie gry, firmy będą miały wpływ na branżę, a powstaną w niedalekiej przyszłości? Jakie technologie odegrają znaczącą rolę w RPG? I wreszcie jaka jest przyszłość tej branży u nas w Polsce?
Sądzę że pytanie jest dosyć ciekawe, ja sam chętnie poznałbym opinie innych osób na ten temat, zresztą nawet z tego względu zadałem to pytanie dr Jerzemu Szei w przeprowadzanym przez mnie wywiadzie.
Ale wiadomo że naukowcy to jedno, a gracze co innego.
Jednocześnie wydaje mi się że taki temat na początek jest o tyle ciekawy i inspirujący, a zarazem niezbyt złożony by na odpowiedź nie poświęcić zbyt dużo naszego czasu.
No więc cytując za Neurocide "Bracia bloggerzy!!!" do klawiatur!!!
W Karnawale Blogowym RPG # 1:
Przyszłość gier fabularnych
udział dotychczas wzięli:
Paladyn:Przyszłość gier fabularnych
udział dotychczas wzięli:
Zacznijmy od tego, jak jest. Nie chcę zajmować się tutaj sytuacją na rynku, bo jak jest, dobrze wiemy. Niby marazm, ale niby coś wychodzi. Niby nic się nie dzieje, ale niby coś ktoś dłubie. Ważniejszym problemem jest grupa odbiorców, czyli graczy, pasjonatów, wielbicieli. Moim zdaniem mamy dwa takie obozy, a linia podziału przebiega na tle wieku.
Reszta na jego blogu Zwój ze Skelos
Ojciec Kanonik:
Ciężko jest (mi) pisać o przyszłości gier RPG w Polsce, zwłaszcza, że specyfika ich rynku i gusta są kompletnie różne od światowych, a sam raczej niewiele wiem o tym, co dzieje się pod tym względem nad Wisłą. Poza tym, sam rynek jest szczątkowy (widać to "gołym okiem"), inicjatywy fanów tych gier albo nieliczne, albo niezbyt oryginalne i bez żadnego wpływu na to, co dzieje się na świecie, zwykle powielające to, co można dostać "tam".
Reszta na jego blogu Inspiracje
Smartfox:
No, po autokreacyjnym wstępie mogę przejśc do meritum. Przyszłość gier fabularnych. Temat równie mocny na wstęp, niczym entre jakiejś femme fatale u Hammetta, bo jak u cholery przewidzieć, w jakim kierunku polezie nasze hobby? Fiaska futurologii już wykazały, że przewidywanie przyszłości jest co najwyżej eksperymentem myślowym. Pobawić dla przyjemności się można, a jakże, ale seks i prostszy i przyjemniejszy.
Reszta na jego blogu Lisia nora
Glinthor:
Jak jest każdy widzi, ale co może zrobić tetryk cierpiący na brak czasu, żeby zagrać sobie dobrą sesyjkę. SIEĆ moi mili. Ogólny dostęp do sieci, szybkie łącza kamery, mikrofony, głośniki wszytko to jest naszym sprzymierzeńcem. W naszych zamierzchłych czasach polskiego RPG było coś takiego jak granie przez pocztę. Nie, nie elektroniczną, taką zwyczajną papierową. Niezłe, co? Taka poczta polska była jak prawa ręka MG.
Reszta na jego blogu Dawno temu w Polsce
Nukereal:
Nie można zaprzeczyć na rynku RPG dzieje się dziwnie i dość żywo jak na kameralną rozrywkę. Takie tytany jak Wizards of the Coast czy White Wolf starają się o odpowiednią dawkę emocji dla klientów - a to wydamy nowy podręcznik, a to usuniemy z sieci/damy za darmo PDF'y. Tym samym jest to ruch podpitego - nikt nie wie co zrobi, co zamierza. W każdym razie może rzucać pieniędzmi lub szklaną butelką.
Reszta na jego blogu 4DND
Szabel:
Scena autorkowa niezbyt się rusza. Tradycyjnie stagnacja trwa od Nibykonkursu do Nibykonkursu, choć niby każdy coś w czymś grzebie. Chlubne wyjątki:
* StarCraft RPG powoli, ale systematycznie idzie do przodu,
* Ścieżka szykuje się do edycji poprawionej (papier), a chętni ostrzą zęby,
* The Shadow of Yesterday, edycja polska, ma się ukazać na papierze - zasadniczo to tłumaczenie, ale jest to akcja w ruchu DIY i chałupnictwa, więc zaliczam.
Reszta na jego blogu Szabel RPGs
No i ja:
Prawdziwe wykorzystanie technologii można zaobserwować w LARPie, który urządziła Milicja Obywatelska w kultowym filmie Bareii pt. "Miś"
W tym miejscu gry fabularne
WinterSpirit:
Otóż WFRP oczywiście przetrwa - przetrwał w tzw. Czarnych Latach, między zaprzestaniem wydawania przez Flame Publications a zakupem licencji przez Hogshead, w czasach raczkującego Internetu, przetrwa i teraz, zasilony nowym zastrzykiem energii życiowej w postaci drugiej edycji, przy nieporównanie większych możliwościach kontaktu i wymiany materiałów pomiędzy graczami. FFG będzie wydawać ze 2-3 podręczniki rocznie przez rok-dwa, potem da sobie spokój i zajmie dokończeniem linii Dark Heresy, aż wreszcie system wróci do GW.
W tym miejscu Zimowe marzenia
Raziel:
A teraz przejdę do mojego tekstu, czyli jak ja widzę przyszłość RPG? Otóż, nie widzę. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem czarnowidzem, nie mam zamiaru zapowiadać rychłego upadku RPGów i ogólnoświatowej apokalipsy gier fabularnych. Co to, to nie, jestem bardzo daleki od takich osądów. Mówiąc że nie widzę przyszłości, mam na myśli że po prostu nie bardzo jestem w stanie powiedzieć co się tak na prawdę stanie.
W tym miejscu Per mortis ad gloria
Arathi:
Dość ważny to temat dla mnie zważywszy na fakt, że interesuje się nie tylko samą grą, ale też wpływem gry na graczy. Myślę jednak, że tym razem to gracze będą mieć wpływ na gry.
Po pierwsze brak czasu u graczy (studia, rodzina, praca) wymusi na nich sięganie po dziwne dzisiaj środki. Internet jako super medium pozwoli przenieść rozgrywkę na nowe pole. Już od dawna znaleźć można gotowe oprogramowanie pozwalające w łatwy i przyjemny sposób grać poprzez sieć.
W tym miejscu Erpegówek
Neurocide:
Nie wierzę w technologię. Wierzę w ludzi. Są sprawy, których nie załatwia się przez telefon, są sprawy o których nie pisze się na Gadu. Trzeba stanąć twarzą w twarz – bez pośrednika. Dlatego też nie wierzę we wsparcie sprzętowe. RPG pozostają dla mnie gadką, mimiką, tonem głosu, gadżetami.
W tym miejscu Rzut Krytyczny
Wujcol:
Gry RPG są od wielu lat nieodłączną częścią życia wielu z nas. Są źródłem przyjemności, spełnieniem książkowych marzeń, pretekstem do spotkania ze znajomymi.
Furiath:
Gry RPG są od wielu lat nieodłączną częścią życia wielu z nas. Są źródłem przyjemności, spełnieniem książkowych marzeń, pretekstem do spotkania ze znajomymi.
Erpegis:
Jednak, i jest to jednak przez duże JED, różne rzeczy różnie się przydarzają. Najczęściej cyklicznie. To co było modne dziesięć lat temu, stanie się modne za dziesięć lat. Dlatego przewiduję moim okiem nostradamusa, że lata 80. wrócą. Tak myślę.
Krzemień:
Jak widzę przyszłość RPG:
Większość gier będzie zmierzała do nowej mody wyznaczonej przez D&D 4e, powrócą figurki, gridy, dungeon tilesy. Figurki przeżyją swój renesans, być może pojawi się jakaś firma produkująca tanie miniaturki.
Darken:
W niedalekiej przyszłości (5 lat), zmienią się technologię, z których obecnie korzystają osoby powiązane z hobby. Dotyczy to zarówno graczy, fanów prowadzących serwisy oraz wydawców gier. Dlatego podzieliłem cały wpis na 4 kawałki. Wróć jutro po więcej.
Zuhar:
Oglądacie prognozę pogody? Im dłuższy jest okres prognozowany tym mniejsza sprawdzalność. Ot, takie nowoczesne wróżenie z fusów. Nie inaczej jest z prognozowaniem innych zdarzeń. Mimo wszystko zawsze znajdzie się ktoś, kto spróbuje odkurzyć kryształową kulę i zajrzeć w przyszłość.
Staszek:
...a oprócz tego gram w nie (głównie prowadzę) od dobrych dziesięciu lat. Piszę więc jako hobbista i teoretyk zarazem. Można by ująć moją rolę za pomocą dwu przenośni. Pierwsza to metafora tłumacza – pośrednika w sali negocjacyjnej, który stara się przekładać na inny język doświadczenia każdej z rozmawiających grup. Druga przenośnia: rewolwerowiec-straceniec, który wpada na sam szczyt barykady, żeby strzelać w obie strony. Sam jestem ciekaw, która bardziej pasuje.
W tym miejscu: Staszek bloguje:
Chavez:
Jaka jest przyszłość gier RPG? Nijaka. Inaczej - niewiele się zmieni. RPG było niszowe, jest niszowe i będzie niszowe. W Polsce nie ma żadnego na tyle dużego gracza, żeby przedostał się z RPG do szerokiej publiczności. Swego czasu ISA próbowała tego z D&D z - imo - średnim skutkiem
W tym miejscu: Chavez Homesite:
Piotr Koryś:
.A jak będzie u nas? Też niszowo. Dominować będzie Rebel i małe FLGS, do tego kilka małych wydawnictw i może Copernicus, który przejdzie na Klanarchię. Darken wyda TsoY, Kuźnia wyda Wolsunga i jakoś się będzie kręcić. Do tego druk cyfrowy pozwoli na wydawanie autorek (i nie tylko), więc będziemy mieli więcej podręczników. Oby tylko wszystko się sprzedawało, no i żeby był czas na granie. No i oczywiście – żeby to wszystko było jak najlepsze. Czego wam (i chyba sobie) życzę.W tym miejscu: Piotr Koryś bloguje:
Tomacon Inc.:
Przyznam szczerze, że po zobaczeniu pytań chciałem udać się do licencjonowanej wróżki. Bo nie znam się na fusach czy tarocie i nie mam szklanej kuli. Ale osiągalni spece do prekognicji jakoś nie wzbudzili mojego zaufania, po za tym mają pełne ręce roboty - mamy przecież sezon powodziowy.
Jeśli już mam coś przepowiedzieć to tylko prosto z mózgu, i to z mojego własnego, więc efekty takiej zabawy mogą być niewiele warte.
W tym miejscu: Tomakonoza
Behir:
Rynek światowy jest tak naprawdę nudny. Mamy dwie największe firmy, czyli WotC i White Wolf. Obie te korporacje wydają dużo podręczników, ten drugi wspiera nawet różne konwencje i style gry. Pewnie w przyszłości zobaczymy jak dedeki coraz bardziej przenoszą się na komputery, aż wraz z nastaniem siódmej edycji zaprzestanie się dystrybucji papierowych podręczników. Z kolei WW pomimo sprzedawania swoich podręczników w pdfach wspiera graczy lubiących trzymać w łapkach opasłe tomiszcza (wspomnijmy Exalted i Hunter: the Vigil) i to się pewnie nie zmieni. Co jakiś czas uraczą nas nową grą na znanej już chyba wszystkim mechanice, za każdym razem dopracowując ją (w Scion znalazła się ulepszona mechanika walki w Exalted, więc jeśli dojdzie do trzeciej edycji rzeczonej gry, pewnie zobaczymy jeszcze bardziej ulepszone mechanizmy) w większym stopniu.
W tym miejscu: Zapiski potwora na pół etatu
Gan:
Od razu zastrzegę, że skupię się wyłącznie na polskim podwórku, bo choć śledzę wszelkie rpgowe newsy na bieżąco to mimo wszytko za znawce światowego rynku gier fabularnych się nie uznaję i nie jestem w stanie stawiać wiarygodnych prognoz. Co do polskiego poletka jest znacznie łatwiej - jest on nieduży i dodatkowo w gruncie rzeczy niewiele się tu dzieje. Mniej więcej pół roku temu powiedziałbym, że RPG w Polsce przymiera, bo w istocie takie wnioski można wyciągnąć przyglądając się temu co się działo (a raczej nie działo) od zeszłego roku.
Magnes:
Po latach posuchy w tym roku coś się nareszcie ruszyło. Ukazała się wypasiona Klanarchia (recenzja wkrótce), legendarny Wolsung jest już niemal gotowy i ma wyjść na jesieni, aż dwa systemy autorskie pojawiły się na papierze - Ścieżka i Trójca (zobacz ich recenzje w dziele recenzji). Teraz tylko czekać, aż obudzi się Wydawnictwo Portal i zaskoczy Polskę nowym RPO…
Mamy także polskie Midnight i Exalted oraz przetłumaczone TSoY.
Seji:
Prawdę mówiąc, przyszłość polskiego rynku tak naprawdę niewiele mnie interesuje – jego być czy nie być nie ma zupełnie przełożenia ani na ogólna kondycję gier fabularnych, ani na moje zainteresowanie tematem i potrzeby. Nie uważam za swój obowiązek wspierać polskie wydawnictwa tylko dlatego, że wydają - jak upadną, płakać nie będę. Gry kupuję głównie za granicą, tam zresztą coś się naprawdę dzieje poza mainstreamem, który u nas będzie pewnie dominował jeszcze długo (mainstream nie jest zły, ale na dłuższą metę jednak nudzi i przydałaby się czasem jakaś odmiana). Dodatkowo jakoś zachodni wydawcy potrafią skuteczniej zachęcić mnie do oddania pieniędzy właśnie im.
W tym miejscu: 100% Seji
Ajfel:
Dwóch rzeczy jestem pewien: po pierwsze RPG to forma rozrywki, która przetrwa próbę czasu, po drugie RPG nigdy nie będzie formą rozgrywki szczególnie popularną.
Pisząc „RPG”, mam na myśli zabawę w tworzenie opowieści, w której najważniejszymi elementami jest spotkanie kilku znajomych osób i uruchomienie własnej wyobraźni. SPOTKANIE i WYOBRAŹNIA. „Spotkanie” – w jednym pokoju, przy jednym stole, a nie żadne (video)czaty, VR, PBEM, PBF i temu podobne historie. „Wyobraźnia” – prawdziwa, a zatem obrazy które budujemy sobie w głowie na bazie usłyszanych na sesji słów. Bez otumaniana przez multimedialne szopki, renderowane sceny, hologramy, VR (znowu) i tak dalej.
W tym miejscu: Ajfel bloguje
Równocześnie możemy obserwować wśród fanów raczkującą konkurencję. Otóż w kraju naszym powoli dojrzewa i nie długo będzie gotowy do konsumpcji inny gatunek gier. Mówię tu oczywiście o grach spod szyldu SF. Coraz częściej jest on (ów gatunek) tematem rozmów, dywagacji, amatorskich prób. To co kilka lat temu było zbywane lapidarnym: to się nie przyjmie, nie w tym kraju. Dziś budzi zainteresowanie, intryguje i pociąga.
W tym miejscu: Ścieżka
Enc:
Nie jestem jasnowidzem. Nie potrafię przewidywać, jak rozwinie się nasze hobby w ciągu najbliższych lat. Kiedyś, na początku swojej rpgowej kariery próbowałem – większość tez, które wysnuwałem w latach 90′tych zupełnie się nie sprawdziła. Dlatego, zamiast próbować przewidywać przyszłość, trochę pomarzę. Podejrzewam, że rzeczywistość pożre, przetrawi i wypluje resztki mojej wizji w strzępach – ale mam trochę nadziei, że sprawdzi się choć niewielka jej część. Wpis podzieliłem na trzy części, przedstawiające moją utopię od ujęcia globalnego, po moje własne nadzieje.
W tym miejscu: 3k10
Agnieszka Tomaszewska
INSOMNIA
Gdy chory umysł podpowiada własne wersje rzeczywistości, trudno rozpoznać, która z nich jest prawdziwa. Logika zawodzi, i choć wszystko wskazuje, że ta najbardziej absurdalna jest tą, która dzieje się na prawdę, to czy można jej wierzyć? Wszak nie codziennie proszą Cię o pomoc ludzie z innej warstwy czasu. A może...












