Dziś przypada drugi z trzech Worldwide Dungeons & Dragons Game Day, ten drugi poświęcony jest Monster Manual 2. Z samego podziału Game Day D&D na trzy dni już się podśmiewałem - równie dobrze w czasach komuny obok Dnia Milicjanta, mógłby funkcjonować Dzień Ormowca i Dzień Zomowca... Teraz jeszcze jedna śmiesznostka związana z organizacją tej imprezy dotarła do mnie gdy przyjrzałem się liście wydarzeń w Unii Europejskiej związanych z tym WDDGD.
Rosja organizuje w kilkunastu miejscach wydarzenia, Bułgaria, Czechy w kilku, tylko Kazachstan i Słowacja zgłosiła po jednym sklepie. Polska jest oczywiście na całkiem dobrej pozycji, gdyż nie zgłosiła żadnego miejsca do obchodzenia tego Dnia "pierwszoligowego" systemu, co stawia ją w niezwykle korzystnej pozycji pośród innych krajów, gdyż święto obchodzone będzie wszędzie i nigdzie. Zobaczymy czy drugi WWDDGDs odnotuje chociaż oficjalna strona polska, bo z pierwszym zdaje się ze miała problemy natury pewnojakiejś. PS. Warto poczytać przed kupnem criticalhits.com: MM2 part 1 i MM2 part 2 , zobaczyć Art Gallery, czy choćby blog Nukereala. Albo zobaczyć
Poprosiłem Piotra Korysia, by odpowiedział mi na kilka pytań w związku z Jego nowym stanowiskiem w PEG. Moim zdaniem to duże wydarzenie w półświatku erpegowym, mamy polaka na firmamencie RPG, choć ten się do tego nie przyznaje (heh). PEG jest naprawdę dużą liczącą się firmą, choć nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę. Przepraszam jeśli są jakieś literówki, zrobiłem to wszystko na szybko, a trochę zagoniony jestem. Przeczytajcie proszę co odpowiedział mi Piotrek.
Wytłumacz Piotrek co to za stanowisko Line Editor? W Polsce nie mamy takiej firmy, która dawałaby zatrudnienie na takich stanowiskach... Line editor to taka upierdliwa osoba, która czepia się autorów. To tak w dużym skrócie. Moja praca polega na tym, żeby wszystkie wydawane przez PEG rzeczy były zgodne z naszym szablonem, naszymi zasadami i naszymi rpgami. Poza tym, sprawdzam też przysyłane do PEG dodatki i oceniam, czy będą na tyle dobre, żeby je wydać, albo chociaż puścić je jako darmowe pdfy. Sprawdzam też szeroko pojęte statystyki i nowe zasady. Te ostatnie głównie przez to, że mam pałergamerskie podejście i łatwo mi zauważyć, czy dzięki zasadom nie da się stworzyć czegoś niezbilansowanego. Albo wręcz przeciwnie - czy przypadkiem nowe zasady nie są już napisane, a autor po prostu tworzy nowe byty, zupełnie niepotrzebne.
Rozumiem że to po części "zdalna praca", jak ona dotychczas wyglądała, a jak będzie teraz? Co się zmieni? Niewiele się naprawdę zmieni. Stanowisko (tylko że nie oficjalnie) mam już od roku. Od mniej więcej roku mam tez więcej pracy. Więc teraz, po ogłoszeniu, nic dla mnie się nie zmieni, może oprócz zapowiadanych grupies, które maja odwiedzać celebrytki z PEG. Obawiamy się jednak z chłopakami, że te grupies to będzie banda nerdów w okularach... A praca nie jest po części zdalna - z obecnej ekipy PEG znam osobiście tylko jedna osobę, ale liczę na spotkanie z cała paczką - może w przyszłym roku.
W wywiadzie, który z Tobą przeprowadziłem, żartobliwie pytałem Ciebie o Polaków pracujących przy dużych grach RPG. Jesteś już na tym firmamencie? Siedzisz na szczycie wielkiej góry jak pisał Mark Rein Hagen (WW)? Nie jestem. Głównie dlatego, że takie osoby jak ja są mało znane, mimo że od nich dużo zależy. To dość niewdzięczna robota - bo jak dodatek się podoba, to gratulacje dostaje autor. A jak się nie podoba - to joby dostaje edytor. No ale ktoś to musi zrobić, a ja to po prostu lubie.
Najciekawsza moim zdaniem nową pozycja od Was to MARS, powiedz coś więcej- w Polsce pojawiło się tylko parę newsów o nim. Sprostuje - MARS jest settingiem wykorzystującym Savage Worlds, ale nie jest nasz. Wydała go firma Adamant Entertainment. Ale faktycznie, to bardzo ciekawy rpg. W skrócie - to pulpowe przedstawienie Marsa, z pięknymi półnagimi księżniczkami, zlymi potworami i intrygami. Świat jest inspirowany książkami Edgara Rice Burroughsa, a autorzy określają ten rpg jako Sword-and-Planet, czyli nawiązanie do Sword and Sorcery. I taki naprawdę jest ten świat, to tak jakby REH pisał o Marsie.
A Twoim zdaniem co jest najlepszym towarem od PEG? (poza SW i DL) Zdecydowanie Solomon Kane. Na drugim miejscu jest wydany przez nas, ale należący do TAG, Sundered Skies. Ale Kane to mój faworyt. To niesamowity wiek 17 (początek tegoż wieku), dobrze oddający klimat książek Howarda.
Zrobisz nam w końcu tą polską wersję SW, czy nie? Bardzo chętnie, niestety, jest wiele problemów z wydawaniem rpga, więc na razie nie jest to duży priorytet. Czym nas zaskoczy PEG w najbliżym czasie? Hm, jest pare niespodzianek szykowanych, niestety Shane nie potrafi dochowywać tajemnicy i pewnie niedługo je gdzieś zdradzi. Ze swojej strony uważam, ze Polaków może zaskoczyć Weird War 2. Głównie przez to, że autorzy przeczytali parę wysłanych przeze mnie książek, no i odbiło się to (in plus) na wizerunku Polski i Polaków w tymże rpgu. Co prawda, jest szarża kawalerii na czołgi, ale po pierwsze, przedstawiona jest jako chęć śmierci w boju a nie bycia rozstrzelanym albo utopienia się w rzece, a po drugie... Nie wiem, czy mogę zdradzać, ale powiem tyle, ze dźwięki trąbki, grającej atak, dały nowe życie nie tylko zmęczonym ułanom :) Dzięki Piotrek za odpowiedzi. Nie ma za co, to ja dziękuje za wywiad - pokazujesz, ze mamy nie tylko polskie piekiełko :)
Twitter zawiódł: Not literally--yet anyway!--but figuratively. Pinnacle's recent success has allowed us to grow a bit and make certain positions within our company official. We want to officially welcome Clint Black as the new Brand Manager for the Savage Worlds Core Rules and Matthew Cutter as Brand Manager for Deadlands. Piotr Korys is our Savage Worlds Line Editor, and Simon Lucas is our Business Development Guru. Mike and Steve still handle the Explorer's Society, and even our favorite cowgirl Michelle is back in action.
Gdybym kiedyś pomyślał, że będę miał w czytniku RSS tyle zakładek ile mam dzisiaj, pewnie puknąłbym się w głowę i napisał: "Hej przecież i tak wszystkie wieści poda mi Jedynie Słuszny Portal". Gdybym kiedyś pomyślał, że będę bawił się 140 znakowymi statusami w jakimś serwisie społecznościowym, oferującym mikroblogowanie, pewnie byłoby tak samo.
I tak było do czasu kiedy zacząłem przeglądać Twittera pod kątem frazy RPG. Przykładowo wieści z Paizo, czy Green Ronin Publishing za pomocą Twittera informują mnie znacznie wcześniej niż RSS. W sumie na Twitterze zalogowany byłem drzewiej, jednak jakoś go nie używałem i traktowałem to mikrobloggowanie jako ciekawostkę, którą efektywnie wykorzystywał tylko Obama na swoim tricoderze w trakcie kampanii. Teraz kiedy Twitter w przeciągu jednego roku wzrósł o blisko 1400 %, a potem przyjrzałem się listom twittujących geeków - erpegowców, to ja zwyczajnie tego nie ogarniam.
Potencjał drzemiący w Twitterze jest naprawdę olbrzymi, jednak na polskim poletku gdzie kilka (!) serwisów ma dopiero spersonalizowane RSSy pod kątem RPG, wiadomo że Redaktorzy Naczelni poczytnych portali zainteresują się mikroblogowaniem zaraz po tym jak Valkirii uda się zaimplementować RSS. Zresztą warto poczytać specjalistów IT co sądzą o twitterach (3 miejsce pod względem wizyt społeczności internetowej, zagrożenie dla diggów etc.)
A i jeszcze inny pudelkowy pryzmat twitteryzacji społeczeństwa: - del_rpg (4444 erpegowych linków do informacji, witryn itp. rzeczy powiązanych z RPG gdy piszę te słowa!!!) poinformował mnie o wczoraj o tekstach Sejiego wygrzebanych na jego dysku... - co robił na koncertach False Prophets (swoją drogą fajnej kapeli)Pan, który pracuje nad grą RPG Dragon Age? - albo o czym pisze w danym momencie twórca cyberpunku ? - jak będą wyglądały inne strony z podręcznika Pathfindera?
No dobra newsy i informacje o tym co intryguje kogoś w danym momencie to nie wszystko. Więc co jeszcze?
Twitterfeed - automatycznie informujący o wpisach na swoim blogu, twitngo - wrzucanie zdjęć, obrazków w sieć, twitterCounter - statystyki i licznik, tweetmeme - twitterowy odpowiednik digga i dziesiątki innych gadżetów (potrzebnych, niepotrzebnych?) pokroju: areaface - mapa na której widać kto twittuje w okolicy. Wczoraj znalazłem Twibe, umożliwiający mikroblogowanie grupie użytkowników zainteresowanych wspólnym tematem i założyłem grupę gryfabularne. Ktoś ma ochotę w 140 znakach informować o fajnych rzeczach w Polsce związanych z tematem? Zapraszam. W następnym miejscu mam autotwittera o nazwie gryfabularne, w którym gromadzę informacje z 7 polskich serwisów, piszących o RPG, ponad 70 polskojęzycznych bloggerów piszących także tylko o grach fabularnych i nawet nie wiem ile osób mikrobloggujących. Taki agregator wieści upchany do 140 znaków... Jeśli kogoś pominąłem w tej liście zawsze może do mnie napisać, z przyjemnością dołączę, lub usunę jeśli nie ma na ochoty by informować o jego wpisach w tej formie.
Hipotetyczny Czytelnik może zapytać, ale czemu nie Blip, Flaker lub inny polski odpowiednik Twittera? Bo Twitter daje mi możliwość śledzenia także angielskojęzycznych mikrobloggerów, natomiast na Flakerze nie znajdę już takich treści. Mam wybór - polskojęzyczne mikroblogi już mi jego nie oferują.
Nawet jeśli nie masz ochoty zakładać Twittera możesz skorzystać np. z wyszukiwarek pokroju twootles czy scoopler. Ta ostatnia wyszukiwarka przeszukuje internet w czasie rzeczywistym.
PS. W tytule sparafrazowałem słowa naszego nieodżałowanego kolegi bloggera Sejiego, choć "BRACIA MIKROBLOGGERZY!!!" brzmiałoby równie dobrze. Ilustracja pochodzi z the next web
A dzisiaj taka moja drobna odpowiedź na wpis na blogu Erpegisa, nie jest żadna rękawica rzucona w Jego stronę, a zwyczajny respons, trochę prostujący porządek rzeczy. Czytuje wpisy Erpegisa, pisze całkiem do rzeczy (zresztą w blogrollu linkuję do Niego - rzadko pisze o ciastkach), jednak wprowadza nieco w błąd czytelników jednego numeru Playboya. Owszem o rocznicy 15 - lecia wydania polskiej wersji Warhammer Fantasy Role Playingwspominałem w okolicach lutego, kiedy to pojawiła się właśnie wzmianka w MiM - ie, zaś sam podręcznik pojawił się jesienią/ zimą 94. Jednak daty pierwszych faktów powiązanych z grami fabularnymi w Polsce sięgają znacznie głębiej w czasie.
Generalnie rzecz rozbija się o dwie daty (czekałem z nimi w sumie na odpowiedni moment, ale cóż tam...) czyli rok 86 i numer 11 Magazynu Razem (listopad), w którym to pojawił się po raz pierwszy w Polsce artykuł na temat gier fabularnych (omawiający ich historię i gatunki). Druga z dat (lipcowy Magazyn Razem nr. 7/ rok 1988) jest znacznie ważniejsza, gdyż pojawił się w niej artykuł pod tytułem "Fantasolo, ale nie solo", który już nie tyle był opisem poszczególnej gry, a materiałem za sprawą którego można było stworzyć swoją grę fabularną na podstawie gry paragrafówek np. Dreszcz (która to z kolei ukazała się w 33 i 34/ numerze tygodnika Razem w 87.) I to ta data jest tak naprawdę wiążąca, gdyż dzięki niej wiele osób mogło zagrać, grało i tworzyło swoje pierwsze gry fabularne, wczytywało się po dziesięciokroć w słowa Jacka Ciesielskiego opisującego: Travellera, Ghostbusters, Atlantyda, Warhammer, Call of Cthulhu, Transformers, czy nie tak dawno wznowiony po raz kolejny Dragon Warrior (więcej szczegółów na temat historii gier w Polsce napisałem tutaj) Tyle dat jeśli można mówić o "inspiracjach" i "graniu" natomiast jeśli możemy "Prawdziwej Grze Fabularnej" to jest to raczej moment pojawienia się pierwszych dwóch MiM-ów z zasadami Kryształów Czasu. W roku 1993 zasady ukazujące się na łamach tego czasopisma, były na tyle kompletne że spokojnie można było prowadzić swe przygody na Orchii. Największą bolączką było oczekiwanie na numer 4 (w którym ukazały się zasady tworzenia bohaterów i 6 w którym znalazły się czary dwóch pierwszych kręgów magii). Potem już była lawina treści, by nie wspomnieć o naprawdę łatwo dostępnych dyskietkach na PC i Amigę (trudniej). Zresztą część moich artykułów zeskanowałem dwa lata temu i są dostępne w tym miejscu., natomiast co tydzień w weekend zamieszczam cykl Z archiwum RPG w Polsce Ciekaw jestem jak dzisiaj wyglądałyby stworzone gry na podstawie artykułów Jacka Ciesielskiego, gdyby komuś udało się wyzbyć wszystkich przyzwyczajeń wyniesionych z gier fabularnych, które znamy dzisiaj. Temat na Nibykonkurs(heh), ktoś się pokusi?
Od piątego numeru pismo zaczęło się już jako tako kształtować, nie tylko przez layout, ale i stałe działy: listy, kluby, recenzje, szersze przedstawienie jednego systemu (tym razem był to GURPS). Po raz pierwszy pojawiło się opowiadanie Tomasza Kołodziejczaka pt. "Bardzo cenny pierścień". W Kryształach Czasu dokończono publikację profesji, w Bestiariuszu pojawiły się gobliny nizinne(typowe, a jakże), ogry, smoki błotne i wargi. W tym też numerze pojawiła się nader często potem krytykowana przygoda pt. "Demoniczna Horda". Jacek Rodek we wstępniaku napisał:
W najnowszej odsłonie Tetryk'zowie obejrzą Wielką Galę Okrutnych Siewców Sneakpeaków. Naprzeciw siebie w ringu staną młodziutki, ale obiecujący Klannazizm (O porażek, 7 sneakpeaków) i legendarna bestia zapowiedzi: Wolfpunk vel "My tego Kó#wa Nigdy Nie Wydamy" (68 zapowiedzi, 37 razy nie wydany w tym 39 przez K.O.). Stawką będzie tytuł mistrza świata w federacji PPE (Polska Pulpa eRPGegowa). O ile broniący pasa mistrzowskiego Wolfpunk, zajmuje wysoką 2 pozycję w polskim rankingu Nigdy Niewydanych Gier (zaraz po CastleFuckensteinie) i uznawany jest za faworyta tej walki, to specjaliści szacują że Klannazizm będzie starał się dostać do polskiej czołówki i zaskoczy nas swym teoretyczno-nietzscheańskim przygotowaniem i nie zostanie wydany jeszcze przynajmniej przez rok.
O wykorzystaniu Google Map na sesjach wspominałem ostatnio. A teraz znalazłem stronę, która dopasowuje muzykę do poszczególnych scen na sesji, oczywiście o ile mamy na to ochotę i dostęp do sieci. Sieciowi dziennikarze branżowi napisali już terabity znaków na temat po co i jak używać muzyki na sesjach RPG, czy jak gromadzić ją w playlisty o nazwach: walka, groza, drachenfels, lub tworzyć całe soundtracki pod scenę np. eksploracji konkretnej lokacji, a także czy lepsza jest płyta Bacha, czy D.O.A.?
Ja sam nie mam zamiaru wchodzić w kompetencję fachowców, więc polecę tylko Sourcetone Interactive Radio, które pozwala słuchać muzyki dostosowanej do naszego aktualnego nastroju. Eliminuje czasochłonne procesy tworzenia folderów, playlist i soundtracków, czy żonglowanie utworami mp3 w odtwarzaczu w trakcie sesji, jak to mają w zwyczaju czynić co poniektórzy Mistrzowie Gry.
Wystarczy posłużyć się Emotion Whell w Sourcetone Interactive Radio, a ono samo dobierze odpowiednią muzykę w odpowiednim momencie sesji, względem nastroju danej sceny: wesołej, spokojnej, agresywnej, melancholijnej, ekscytującej o wielu innych. Co więcej, muzyka podzielona jest na kategorie, tak więc można ją dostosować do naszych oczekiwań, a jest i też trochę soundtracków z filmów. Można banować utwory, których nie lubimy, dodawać je do ulubionych - obsługa jest banalnie prosta, więc nie ma co się rozpisywać, tylko korzystać.
Warto wspomnieć, że projekt znalazł zastosowanie w muzykoterapii, a moja sugestia wykorzystania go w grach fabularnych to tylko produkt uboczny...
Portal Wiedza i Edukacja zamieścił zapis video panelu dyskusyjnego pt. Gry fabularne jako interesujący sposób spędzania wolnego czasu. Nie wiem dlaczego rzecz pojawiła się z rocznym opóźnieniem (konferencja miała miejsce w ramach XXXVII Dni Społecznych 14-18 kwietnia 2008), jednak jest o tyle ciekawa obejrzenia, że mało jest tam zacięcia naukowego, bez całej otoczki ludologicznej. W panelu udział wzięli mgr Radosław Bomba (Polskie Towarzystwo Badania Gier, portal Wiedza i Edukacja), mgr Krzysztof Księski (prezes Lubelskiego Stowarzyszenia fantastyki “Cytadela Syriusza”, Mateusz Zaród z Wydawnictwa Portal) i Marcin Słowikowski (moderator). Do obejrzenia w TVPrzetrwam w panelu bocznym bloga.
Wczoraj dzięki Gnome Stew obadałem stronę Epic Words - portal dla graczy Dungeons & Dragons i nie tylko. Epic Words to CMS pozwalający na prowadzenie bloga, wiki, forum, danych o naszych bohaterach, czy gromadzenie plików związanych z RPG.
Czyli wszystko to, co od lat oferuje nam swojski portal od lat obecny w jednym numerze Playboya. Czy warto korzystać z Epic Worlds? Szczerze mówiąc nie wiem, czy sprawa warta jest zachodu, nie jestem Dewiantem i Dekadentem 4 ed., a z innej beczki Patrick Benson zrecenzował zapewne znacznie lepiej ode mnie to miejsce w sieci, więc ja się nie będę na to silił. Pierwsze co rzuca się w oczy to 12 $ za użytkowanie Epic Words przez rok. Dzięki tej opłacie, można stworzyć więcej, niż jedną kampanię (do 10), ponad trzech PC, czy przechowywać 1 gb danych. W wersji Free Account przechowywanie informacji o trzech PC na darmowym koncie może wydawać się nieco uciążliwe. Jeśli nie chcemy mieć wszystkiego scentralizowanego w jednym miejscu jak w przypadku tego portalu, wszystko praktycznie można mieć darmowe i uruchomić w innych miejscach i nie da się ukryć, że bardziej rozbudowane, niż to co oferuje E.W. Już samo konto Google oferuje bloga, grupy dyskusyjne, knoll, talk etc. Jeśli ktoś nie przepada za Google: Wiki można założyć w innym miejscu, bloga na wordpressie - obydwa miejsca oferują za darmo po 100 mb przestrzeni, jeśli to mało: box zapewni przestrzeń 25 gb, pozostaje więc tylko wykupienie subskrypcji w WotC na Character Builder (heh) i korzystanie z iplay4e characters.
By już nie wspomnieć o tym że można zaprząc do tej roli Yoono, który pozwala na znacznie więcej, a za sprawą dodatku do firefoxa gromadzi w pasku bocznym wiele fajnych aplikacji internetowych jak i obsługę komunikatorów, kont pocztowych, blogów, serwisów społecznościowych etc. Obadać można.
Pojawił się już setny epizod videocastu Kurta Wiegla, w którym spogląda on wstecz na ostatnie 50 odcinków i wprowadza dwie nowe niespodzianki. W tym miejscu znajduje się spis wszystkich dotychczasowych epizodów, począwszy od pierwszego (14 IV 2007- Game Geeks #1 All Flesh Must be Eaten) do przedostatniego (o Necropolis 2350 z Triple Ace Games).
Od jakiegoś czasu w sieci znaleźć można było zdjęcia z przykładowymi stronami z Pathfinder Roleplaying Game, a dziś na blogu Paizo pojawił się preview tej gry z dołączonymi dwoma PDF-ami. Pierwszy to spis treści tego podręcznika, natomiast drugi przedstawia dwie strony z drugiego rozdziału omawiającego rasy. Nieco wcześniej na twitpic pojawiły się zdjęcia przedstawiające np. przykładową stronę z rozdziałów o magicznych przedmiotach i ekwipunku. Spis treści podręcznika Pathfinder RPG w rozwinięciu.
Do sklepów powinien trafić już kolejny sourcebook pt. Tales of Mythic Europe - zbiór krótkich przygód (168 stron, softcover, 27.95 $) do gry Ars Magica. To zadziwiające, że w Polsce nie można znaleźć zbyt wiele informacji o tej grze, która tak naprawdę odpowiedzialna jest za "narracyjną rewolucję", nie wspominając o magii i wielu innych innowacjach (jak na owe czasy) w RPG. Dziś naprędce w Google znalazłem tylko tą stronę, która wisi w tym samym miejscu od 2003 roku. Źródło: Atlas Games
Dominium Rules to mechanika przeznaczona do settingów historycznych i fantasy. Gra swe początki datuje na rok 1999, a kilkanaście dni temu doczekała się wersji 3.1, tak więc powinna przez te lata mieć sporo betatestów za sobą. W porównaniu z poprzednią wersją gra została odchudzona z 300 do 200 stron (w formacie PDF). Największe jej zalety po pobieżnym przejrzeniu podręcznika:
jest darmowa (Dominion Rules Licence)
wykorzystuje jeden typ kości - dwunastościenną
jest modułowa - można dowolnie usuwać zasady np. dotyczące magii, czy kapłaństwa w przypadku gier osadzonych w realiach historycznych
sporo sugerowanych książek i filmów można znaleźć w tym miejscu (Robin Hood, Władca Pierścieni, Dungeons&Dragons etc.)
ciekawie rozwiązana walka
6 podstawowych współczynników (Vigor, Agility, Stamina, Intuition, Intellect, Luck), skille i co za tym idzie mechanika wydaje się być dosyć prosta
rozdziały traktujące o tworzeniu nowych czarów, czy bestii
bestiariusz skojarzył mi się z Ars Magicą 3 edition(heh)
The Expo Awards zostały ustanowione w 2007 roku i od tego czasu kandydują do tych nagród gry wydane w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Na liście nominowanych w kategorii RPG znalazły się: Dragon Warriors z Moongose Publishing i Lovecraftian tales from the Table z The Bradford Players (Yog radio) i aż trzy pozycje z Triple Aces Games. Nagrodzone gry zostaną ogłoszone w niedzielę 7 czerwca w Birmingham, podczas UK Games Expo 2009 poprzez połączenie systemu publicznego głosowania i opinię Panel of Judges. Pełna lista nominowanych gier w rozszerzeniu wieści. PS. Nominowany Necropolis 2350 - setting do Savage Worlds omawia Kurt Wiegel w 99 odcinku swojego videocastu...po prawej stronie w TVPrzetrwam RPG ) Best New Boardgame Sumeria – Reiver Games Automobile – TreeFrog Waterloo-Warfrog Days of Steam-JKLM/Stratamax Tulipmania - JKLM Ideaology- Z-man Games Snow Tails (Asmodee Version)-Fragor Games
Best Role-playing Game Lovecraftian tales from the Table- The Bradford Players (Yog radio) Necropolis 2350 (Sci-fi Horror) Triple Ace Games Hellfrost (fantasy adventures) Triple Ace Games Daring Tales of Adventure Triple Ace Games Duty and Honour neil Gow – Collective Endeavour Dragon Warriors- Mongoose Best Miniatures Game Pirate ship – Pirate Monkey Minatures Pike and Shot Plastics – Warlord Games Valiant WW2 plastics
Best General/Party Game Liar-Liar – Pants on Fire Games Eurobabble – Pants of Fire Games Rok - Gigamic
Best Game for Children Cubiko – Kevin Birnbaum Wildlife Rescue – Dice Maestro Army of Zero – Point Zero games
Best Abstract Game Monkey Dash Rob Fisher Numerix – Tied to a Kite Kamisado – Burley Games Colors – Make a Game Shuuro- River Horse LLP
Best Card Game Fzzzt! – Surprised stare War for Edadh – Warrior Elite Crunch – Terror Bull Games
Best Collectible Card Game Huntik - Upper Deck Entertainment Chaotic - TC Digital Games Football Resurrection - Portal Games Źródło: UK Games Expo
Praktycznie posiadając 4 numer można było już grać w Kryształy Czasu na całego - pojawiły się zasady losowania postaci, rozszerzenie do gry "Magia i Miecz"(czyli dzisiejszego "Talizmana" wydawanego przez FFG. Poza klubem strategów pojawiły sie relacje z Szedariady, Orkonu, recenzje Battletecha, Czarownik Damazy opowiedział o niewidzialności i pojawiła się "następna z naszej serii samodzielnych przygód" pt. Nieproszony gość Numer kosztował 25000 i z tego co pamiętam była to równowartość Okocimia w lokalu. Wsród poszukujących graczy pojawił się Michał Wiśniewski z Wrocławia. Jacek Rodek w wstępniaku napisał:
Jednym z największych andronów w grach fabularnych osadzonych w realiach przypominających Europę schyłku średniowiecza, jest grupa awanturników. Grupa zbrojnych swobodnie przemieszczająca się po kraju, wędrująca od wsi do miasta, od miasta do stolicy i z powrotem. Sądzę że jej żywot byłby niezwykle krótki, a co najwyżej na tyle barwny że powstałoby kilka opowieści niczym o Janosiku, czy innym Rabin Hoodzie i ich kompanach. W swych domysłach pomijam gry pokroju Warhammer 2 ed., by nie wspomnieć o światach zupełnie oderwanych od rzeczywistości, które z realizmem mają małowiele wspólnego. Mówię tu m.in. o pierwszej edycji WFRP, która w swym Podręczniku po Starym Świecie wspominała o swych podobieństwach do Europy.
Encyklopedia PWN takich "poszukiwaczy przygód" definiuje następująco:
„ludzie luźni”: „hultaje, ludzie swawolni, włóczęgi, wałęsy,wagabundzi, w Polsce od XV do XVIII w. ludzie bez majątku, stałego zajęcia i miejsca zamieszkania, nie będący w stosunku zależności osobistej; rekrutowali się przeważnie ze zbiegłych chłopów, także spośród biedoty miejskiej, stanowiąc element kryminogenny”.
Warto zauważyć, że nie dotyczy to tylko ludzi luźnych z Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a całej Europy. Pisał o nich np. Bronisław Geremek w „Ludzie marginesu w późnośredniowiecznym Paryżu. XIV-XV wiek” ; Hanna Zaremska w „Banici w średniowiecznej Europie” i wielu innych autorów.
Przykładem może być znany szerzej członek przestępczej organizacji les CoquillardsFrançois Villon, wybitny średniowieczny poeta. Ów złodziejaszek za użycie noża w bójce trafił do więzienia, po uwolnieniu zaś z niego zbiegł z Paryża i niecały rok później słuch o nim zaginął.
Oczywiście w przygodach nie występują stereotypowi ludzie luźni, którzy uciekali z różnych przyczyn z miejsc zamieszkania i pracy, a persony, które od początku obrały taki żywot, wyposażyły się w swej historii w bronie, nierzadko zabronione w adekwatnych czasach historycznych.
W sytuacji gdy w okolicy pojawiłaby się tak uzbrojona banda, wieść raczej szybko rozniosłaby się, a zwierzchnik sprawujący władzę na danym terenie za taką grupą wysłałby lokalne siły zbrojne, czy to w postaci milicjantów, czy innych drabów - jak dobrze pamiętam to w Polsce występowała nawet nagroda za schwytanie człowieka luźnego, więc i inni byliby zainteresowani schwytaniem takich "bohaterów"... W przypadku niespokojnych czasów (czyli np. Imperium A.S. 2512) uzbrojeni awanturnicy traktowani byliby prawdopodobnie jak inne zagrożenia, czyli np. mutanci i raczej osądzono by ich na pierwszej, lepszej gałęzi niż starano się zapewnić im sprawiedliwy osąd.
Lokalny władyka zazwyczaj mógł sobie korzystać do woli z tak schwytanej persony, wykorzystując ją np. do pracy na roli, do czasu gdy nie upomniał się o niego "jego prawowity właściciel", czyli np. szlachcic, czy rzemieślnik, któremu ów zbieg podlegał. Podobne prawo imperialne dotyczy np. łodzi, a przedstawione było w Śmierci na rzece Reik,gdzie bohaterowie w szemrany sposób zdobywają łódź i mogą się nią posługiwać do czasu, aż nie odnajdzie jej właściciel. Celowo tutaj porównuję człowieka luźnego, do przedmiotu materialnego, bowiem zbieg nie miał żadnych praw i traktowany był gorzej niż chłop i jemu podobni.
Teoretycznie respektowanie praw przypominające te obowiązujące w ówczesnej Europie dotyczących wagabundów... uniemożliwiłoby rozgrywanie większości przygód. Istniało jednak sporo dokumentów, które pozwalały na swobodne podróżowanie począwszy od metryki, a skończywszy na paszportach - następnym razem jak znajdę czas, to o nich napiszę...
Ale wszystko to gdybania dotyczące gierki, której fani zasłaniają się realiami historycznymi w razie potrzeby, bądź fantastycznością swego świata.
PS. Jak wielkim utrapieniem byli ludzie luźni, wspomniałem też w Flisie pierwotnie drukowanym w Kwarcie #1.
Pojawił się nowy startup iType.pl. Rzecz niezwykle przydatna dla wszystkich osób poszukujących nowych darmowych czcionek do swoich gier i innych dokumentów. Znaleźć tam można np. symbole Imperial fonts, Cathzulu Extras, Celtic Frames i pewnie wiele innych, które mogą się przydać erpegowcom. Czcionki przed instalacją można przetestować na stronie. Jak piszą autorzy o tym projekcie :
Misja portalu to podnoszenie świadomości estetycznej związanej z typografią u polskich użytkowników internetu.
Świętuj z nami 10. rocznicę wydania pierwszego numeru magazynu Inkluz! Ponad 150 najlepszych artykułów, które ukazały się przez lata na łamach magazynu, w najnowszym numerze specjalnym - Numerze Jakiego Nie Było: Oprócz kolekcji wybranych tekstów, które ukazały się na łamach Inkluza w latach 1999-2005, znajdziecie również Konkurs Jakiego Nie Było. Do wygrania atrakcyjne nagrody! Zapraszamy na stronę magazynu! Napisał do mnie Paweł Montwiłł (red.nacz ś.p. Inkluza) z prośbą o zamieszczenie powyższej notatki prasowej. Spam rozsyłany do 666 odbiorców naraz to nie był, więc czemu nie? Proszę bardzo !
Zamieszczam więc ową informację, co więcej odgrażam się: jeśli ktoś powtórzy proceder i nadeśle mi na mail inną "notatkę prasową" z chęcią zamieszczę. Pod warunkiem, że nie będzie zawierała odchyleń polteroistycznych, seksistowskich, rasistowskich, kulturowych, nacjonalistycznych, regionalnych, intelektualnych, socjoekonomicznych, etnocentrycznych, fallocentrycznych, heteropatriarchalistycznych lub innych, jeszcze nienazwanych. I oczywiście wyłącznie w sytuacji gdy zaakceptuje go Redaktor Naczelny Działu Wewnętrznego do Spraw Agitacji Narodowej i Propagandy Rzeszy e-Fundomowej blogu www.gryfabularne.blogspot.com, czyli ja. Tak więc wieści o bitefajtach, spotorgazmach i replikach rolexów, viagrach i o кризис в России raczej nie będzie.
Co się zaś tyczy moich spostrzeżeń odnośnie Inkluza?
Nie pamiętam.
Sądzę że gdybym pogrzebał gdzieś w piwniczce znalazłbym z czasów modemowych płyty albo i dyskietki 1.44, na których to w osobnych folderach kolekcjonowałem numery Inkluza, Esensji, Tawerny; czy ściągane teleporterem pro całe strony, zajmujące około 60 megabajtów. Inną formą mojego kolekcjonowania tekstów z sieci była drukarka - copy paste i drukowanie xxx stron, które po przeczytaniu, lądowały w koszu, albo jakimś kartonie, jeśli były wartościowe. Co prawda były to jeszcze czasy drukowanych pism i e-zine nijak miało się do zawartości merytorycznej np. Portala, czy MiM' a, to jednak coś tam na pewno wychwyciłem z Inkluza i gdzieś teksty z niego leżakują. Samego Inkluza - Numeru Jakiego Nie Było niestety nie przeczytałem z braku czasu, przejrzałem tylko pobieżnie, ale w ostatnim tekście Kropka nad I pojawia się kilka osób aktywnych po dziś dzień w e-fundomie. Szacunek za pracę, wkład, a i za zejście ze sceny w odpowiednim momencie również.
Skończyło się trwające od tygodnia odliczanie na stronie Green Ronin Publishing i przyznam sam byłem ciekaw, co za nim stoi. BioWare, ogłosiło dziś, że G.R.P. opublikuje papierową wersję komputerowej gry fabularnej Dragon Age: Origins. Latem tego roku! Aby uzyskać więcej informacji o Dragon Age: Origins, zobacz www.dragonage.com. Źródło: Green Ronin Publishing
Mashupy Google Maps stają się niezwykle popularne, a Google Street View jak zauważył pewien blogger, może być ciekawą pomocą w grach fabularnych rozgrywających się w czasach teraźniejszych. Jednak dopiero Scribble maps wydaje się być ciekawym narzędziem dla Mistrzów Gry projektującym swe przygody w naszym świecie. Scribble maps to po prostu Paint naniesiony na Google Maps, za sprawą którego możemy rysować, opatrywać podpisami, zaznaczać określone miejsca, czy nanosić na mapę różnorakie półprzezroczyste obiekty: okręgi, prostokąty itd. Elementy, które nam nie odpowiadają zawsze można usunąć.
Sam w zamierzchłych czasach do gry Wampir: Maskarada Kultu. czy ZC 1990 kserowałem mapy Bielska (oryginał szkoda było niszczyć) i na nich nanosiłem kluczowe dla scenariusza lokacje. Teraz sprawa jest znacznie prostsza. Rozpisywać się nie ma sensu, każdy kto zechce znajdzie zastosowanie dla tego narzędzia na swój sposób. Poniżej przykładowe zastosowanie w RPG: OI!: Borejko!
Na stronie Origins Game Fair 2009, pojawiła się długa lista wydarzeń, imprez które odbędą się w trakcie tegorocznej edycji. 4333 eventów dużo, to czy mało? I ile w takim razie atrakcji powinna mieć analogiczna impreza w Polsce jeśliby takowa kiedykolwiek powstała jak przedszkole w przyszłości ? Nie wiem. Jednak w kontekście rozmowy in prv z pewnym zaangażowanym w takie imprezy Hipotetycznym Czytelnikiem i jego pytania: Jak więc powinien wyglądać konwent na który bym się wybrał? Odpowiadam : Tak jak Origin! (choć moja opinia o tej imprezie opiera się tylko o relacje i informacje znalezione w sieci, więc jest trochę z czapy, zresztą patrz koniec wpisu) Spośród 1212 atrakcji poświęconych RPG na pewno zarejestrowałbym się np. na takie Funkathulhu (znalazłem w tegorocznym Originie) w którym grupa Badaczy ma zbadać dziwne okoliczności związane z śmiercią prostytutki z L.A. w okolicach 1970 roku. W ciemno i po samej nazwie i jednym zdaniu. Jeśli Funkathulhu okazałoby się kiepskie, na pewno zahaczyłbym o coś innego niż panel dyskusyjny na temat wałkowany po stokroć.
Wiadomo skala imprezy zupełnie inna niż polskie, ale już osoby prowadzące Fantasmagierię, w którymś z ostatnich podcastów wspominały o tym jak przekształcił się Pyrkon i inne konwenty na przestrzeni lat.
Ciekaw jestem czy w Polsce kiedyś konwenty wyjdą z szkół do innych miejsc np. hal targowych na których pospołu swe produkty sprzedawać będzie cała rzesza game designerów z nad Wisły w kolejności: I.Trzewiczek, Nimsarm i autor Trójcy.
Może za dwa lata uczczę moje gody erpegowe i na taki spęd się wybiorę. Ale to jak zwykle polemika alkoholika i marudzenie bo nie byłem, nie bywam, nie będę bywał więc się nie znam, a nawet jak będę bywał to i tak nie będę miał odniesienia bo nie bywałem, jestem niekompetentny, a przede wszystkim ch*j i troll.
Do The Elder Scroll's III: Morrowind czuję niezwykły sentyment: primo, to chyba ostatni cRPG, którego przeszedłem z dwa razy, secundo pracował nad nim Ken Rolston, który stworzył np. "Źle się dzieje w Kislevie" i był odpowiedzialny za wiele innych gier i dodatków. Czemu o tym wspominam?
Okazało się że w 2010 ukażą się dwie książki osadzone w świecie TES, napisane przez Grega Keyes'a. Nazwisko i dotychczasowa twórczość tego autora wróżą nam, że będą to raczej lektury na miarę cyklów do Warhammera, czy innego Forgotten Realms, ale jednak Bethesda umożliwi nam eksplorowanie tego świata nie tylko za pomocą maszynek do grania, więc (wielce hurraoptymistycznie) może kiedyś doczekamy się gry fabularnej osadzonej w tym niepowtarzalnym i ciekawym świecie.
A może wcześniej zobaczymy polskojęzyczną pen&paper wersję tej gry ? 501 dni temu na Bagnie ogłoszono planowaną datę wydania gry RPG: Tamriel na 25 stycznia roku łońskiego. Ja dziś na oficjalnym polskojęzycznym forum serii TES znalazłem projekt o nazwie RPG TES Players Handbook. Angielskojęzyczna nazwa jest przyszłościowa, bowiem autor (niejaki loostro) ma zamiar, przetłumaczyć pełną wersję na język angielski. Na razie PDF opatrzony został jakiś czas temu cyframi 2.2, liczy sobie 66 stron i niebawem ma doczekać się kolejnej wersji. Ów loostro jest obecny na tym forum od szeregu lat i począł przekształcać informacje zgromadzone z łam Bractwa Sekretnego Płomienia (dział zgłębiający sekrety gier z serii TES) i pozostałych części forum w grę fabularną. Co prawda obecna wersja tego podręcznika nie daje jakichkolwiek wskazówek, jak zagrać w taką grę i czego dotyczyć miałaby rozgrywka, to wydaje mi się być to znacznie lepszym znakiem, niż buńczuczne zapowiedzi jego poprzedników. Już kolejny roboczy tekst o Argonianach napawa optymizmem.
Świat rzeczywiście jest bardzo nośny i aż prosi się o zaadaptowanie do realiów gry fabularnej. Większość pozostałych serii cRPG (nie opartych na klasycznych RPG) razem wziętych np. M&M, czy Gothic nie posiada tak rozbudowanegoświata jak TES.
Wersja 2.2 TES Player Handbook do pobrania Temat na forum poświęcony TES: RPG
Pojawiły się dwa nowe numery Roleplaying Tips: 443 i 444. Pierwszy numer omawia 15 rodzajów kamuflażu (iluzja, lustrzane odbicie, polimorfia, itp.). Drugi poświęcony jest przygotowaniom atmosfery w pomieszczeniu, w którym gramy (oświetlenie, muzyka itp.). Edit: 04.05.09 - dziś pojawił się kolejny numer 445 poświęcony apokalipsie z 4 tipsami: o broniach, inspiracjach medialnych, przygodach i samych "rodzajach" apokalips Żródło: Roleplaying Tips
Alfred Nuñez Jr nie przestaje zaskakiwać. Po tym jak tydzień temu na Strike to Stun pojawił się opis Pfeildorfu, teraz otrzymaliśmy opis Karak Hirn. Twierdza Rogów jest najbogatszym i największym siedliskiem krasnoludów położonym w Górach Czarnych. Specyficzną cechą tego miejsca jest dźwięk jaki wydobywa się z tuneli i jaskiń podczas górskich wichur, przypominający wydawany przez róg wojenny. W rozszerzeniu wieści znajduje się spis treści tego nieoficjalnego dodatku (50str.)
Author’s Notes Karak Hirn History The Dwarf Schism Trade with the Tribes Rise of Sigmar Hohenbach Treachery The Shattered Neighbour Karak Hirn Today Sidebar: Population Density of the Karaks The Dwarfhold Sidebar: Brotherhood of Memory The Rulers of Karak Hirn King Alrik Ranulfsson Queen Winnifer Flaxenhair Prince Earak Alriksson Warmaster Ghunnar Ranulfsson Prince Muldrim Theodarsson King's Council Feast Days The Horn of Hirn The Mountain Entering the Kingdom of Karak Hirn Villages and Mining Camps Black Mountain Villages Mining Camps Lurking Dangers Bandits Demonologists and Necromancers Giants Griffons Lizardmen (Saurus) Minions of Chaos Ogres Orcs and Goblins Skaven Slavers Trolls Werewolves Inside Karak Hirn A The Inner Citadel B Under Pasture C Hall of Kings D Hall of Temples E Hall of Tombs F Hall of Clans G Hall of Runesmiths H Hall of Loremasters I South Mines J West Mines K The Merchant Halls 1 Constabulary 2 Stables and Caravansary 3 Branmuffin’s Eatery 4 Inn of the Mountain Traveller 5 Courthouse Sidebar: Dwarf Law 6 Hall of Guilds 7 Elassir’s Books 8 Black Crevasse Tavern 9 Grunna’s Boarding House 10 Bardin’s Winery 11 Frau Blücher’s Kitchen 12 The Cavern 13 Golden Nugget 14 Old World Oddities 15 Backdoor Inn 16 Hall of Shrines L Emissary Hall 17 Embassy of Karak Izor 18 Imperial Embassy 19 Embassy of Karak Gantuk 20 Wissenland Embassy 21 Mortensholm Embassy 22 Miragliano Embassy Adventure Hooks Raid on an Orc Village To Bait a Trap Tilean Games Appendix One-Kings of Karak Hirn Appendix Three-Gazetteer of Karak Hirn Map 1 Realm of Karak Hirn Map 2 Karak Hirn area Map 3 Inside Karak Hirn Map 4 Merchant Halls
W trzecim numerze Magii i Miecza znalazł się artykuł pt. Samotna przygoda mówiący o prowadzeniu przygód solo, esej na temat Warhammera oraz Klan Miłośników Gier Strategicznych, który już na stałe zagościł na ostatnich stronach MiM'a. Strona 32 poświęcona był klubom i Orkonowi, trzeba przyznać że było ich coraz więcej: sekcja przy Śląkfie, Awanturnik Artura Szyndlera, Cytadela i kilka innych anonsowanych przez osoby, które dziś pewnie można znaleźć tylko na NK. Pozostała cześć to oczywiście KaCety: Miasto Ostrogar, Trafienia Krytyczne, System monetarny. Numer ten niekiedy do dziś jest przywoływany z jeszcze jednego względu, mianowicie przygody: "Z niewielką pomocą moich przyjaciół" - w oryginale ta przygoda znalazła się w którymś z numerów White Dwarfa...jednak MiM zapomniał o tym wspomnieć. Tak czy owak była to pierwsza pełna przygoda dla całej drużyny opublikowana w piśmie- 93 rok. djt we wstępniaku pisał wtedy:
Znalazłem nieco zdjęć z pierwszego zjazdu Związku Działaczy Gier Towarzyskich, przy ZSMP, który to odbył się w Borowinie Tatrzańskiej 1 maja 1979 roku. Na zjeździe tym po raz pierwszy zaprezentowano drugą po Bazyliszkach i Barbakanach, grę towarzysko - reedukacyjną pt.AS na podstawie filmu "Hydrozagadka" Kondratiuka.
Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej - Grupa Rekonstrukcji Wydarzeń Ludowych w trakcie gry towarzyskiej rozgrywanej na żywo pt. "Nie rzucim ziemi" W pierwszym sklepie z grami towarzysko - fabularnymi "Świerszczyk" Młodzież w oczekiwaniu na autografy autora gry "Bazyliszki i Barbakany" wydanej nakładem Drukarni Ludowej
Serwis Topless Robot zamieścił Top Ten sromotnych kości wykorzystywanych w grach fabularnych. 1) The D6 Dinosaur Dwarven Stone 2) The D34 3) The D5 4) Gold RPG Dice 5) The D1000 6) The D2 7) The D100 8) Crystal Dice 9) The D4 10) The D6 Alignment Dice Wszystkie ww. kości + 5 dodatkowych sugerowanych przez komentujących można zobaczyć w rozwinięciu wieści.
Źródło: Topless Robot PS. Niestety wiadro kości naszego znanego i cenionego polskiego designera nie znalazło się na tej liście.
Gdy chory umysł podpowiada własne wersje rzeczywistości, trudno rozpoznać, która z nich jest prawdziwa. Logika zawodzi, i choć wszystko wskazuje, że ta najbardziej absurdalna jest tą, która dzieje się na prawdę, to czy można jej wierzyć? Wszak nie codziennie proszą Cię o pomoc ludzie z innej warstwy czasu. A może...