
Nie, nie wbrew tytułowi nie będzie nic o za-curry'fistach...
Mam ci ja w BB księgarnie z tanią książka, książką taką od 3.50pln. Wśród chłamu nastych części Krynnu, jest nieco książek z Maga sprzed kilku lat- swego czasu można było tam nawet kupić niesprzedające się gry fabularne: Battletechy, dodatki do DP, czy Wiedźmina itp. Tam też znalazłem pierwsze free-ziny Fantazyny.
Półkę z fantastyka traktuje raczej pobieżnie, na dłużej zatrzymuje się dopiero przy książkach z serii Kameleona i jemu podobnych pełnych absurdalnego humoru, satyry, groteski etc. Tam też wyszperałem większość książek: Topora, Calvino, Cortazara, Jamesa F.Garnera, Geoffa Rymana, W.B. Spencera i wielu innych które chciałbym kiedyś przedstawić (bo warto!), ale mi się zwyczajowo "nie kce". Jako że Nowe Fantastyki ostatnio jadą jadem po internetowych recenzentach, ja się na to nie będę silił- linkuje tylko do omówień tych książek. Ostatnim moim zakupem sprzed miesiąca było miedzy innymi "13 opowiadań o króliku" Adriana Markowskiego. Dopiero teraz znalazłem czas by przeczytać te opowiadania- tytuł jest trochę mylący, bo opowiadań jest 17, ale całość czyta się jednym tchem- lektura książeczki zajmie chyba około godzinki. Markowski Toporem, czy Mrożkiem nie jest, ale muszę przyznać że opowiadania są przezabawne, niepozbawione absurdu i groteski.
W opowiadaniach Markowskiego wiele może się wydarzyć: bohater wychodząc po gazetę może zgubić się na swojej ulicy i trafić do zupełnie innego domu, w którym jak się okaże może mieszkać od zawsze jego gruba zona, której nie zna, zamiast karpia na święta przyniesie rzucające się w siatce króliki i skonsumuje potem z nich skrzydełko, a inteligent pociągnięty kilkakrotnie za uszy zmieni się w kicającego królika(co przydałoby się kilku postaciom z fundomu).
Ale zdziwiłem się dopiero po lekturze, gdy przeczytałem na tylnej okładce notę o autorze:
"... Jest autorem wielu gier strategicznych i fantasy, publikowanych w latach 90-tych przez wydawnictwo SFERA m.in.: Magiczny Miecz, Krypta Upiorów, Labirynt Magów, Gród, Magia, Robin Hood, Najeźdźcy, Moce Albionu, a także Gwiezdny Inwestor"Coś tam, coś tam pamiętam....
Ostrzę sobie teraz pazury na "Sąsiady"- kontynuację opowiadań o króliku...
Polecam!
Całą książkę można kupić np. tutaj i przeczytać dwa opowiadanka!
PS. Z okazji Tygodnia Wegeterianizmu przyrządzam sobie właśnie golonko z królika



Markowscy, Panie, trzymają się mocno ;)
Mam Robin Hooda i Moce Albionu Sfery, ale były ciężkostrawne.
---
Furiath
Zamiast Cortazara polecam Borgesa, ciekawszy, w dodatku erudyta w stylu Gravesa. +1 dla Borejki.
Ale to chyba nie rodzina Furiath?
Borgesa bronisławie znam..., choć nie mam na półce...przymierzam sie naprawić bład...natomiast Ja Klaudiusz czy Messalina bokiem mi wyszła po pierwszych stronach....
Bo Klaudiusze to za dużo romansu, ale szczególiki są fajne, jakoś można urozmaicić sesję Gurps Rome. Znacznie lepsze są opowiadania Gravesa (w Polsce znane pod ambitnym tytułem "Opowiadania").